#wHf1Z

Jestem 20-letnią dziewicą. Tak jak większość rodziców byłaby tym faktem zachwycona, tak moi pytają bez pardonu, kiedy się z kimś prześpię, bo to nie jest normalne w moim wieku. Na moje stwierdzenie, że "jak wezmę ślub", śmieją się i twierdzą, że jestem zacofana.
ToTylkoJa90 Odpowiedz

Powiedz im, żeby zajęli się swoim życiem seksualnym, nie Twoim.

Chryste, po co w ogóle się tłumaczyć w takich kwestiach? Przecież to żenujące.

SpaceQ

Uwierz mi że jest to żenujące. Sam/a mam swój rozum ,ale ojciec wiecznie się wpieprza we wszystko co możliwe... Jadę do drugiej połówki na noc? on musi wiedziec to 4dni wczesniej najlepiej... co z tego ze ja i moj/a chlopak/dziewczyna mamy po 20lat... w przyszlosci nie bedzie czasu na nocowanie u siebie albo przyjezdzanie do siebie... ale ojciec wiecznie chce wiedziec wszystko ... choc rodzice mojej drugiej polowki nie maja ale co do nocowania Ba! wrecz sa zadowoleni ... tak ojciec narzeka tylko... i ciagle pyta o seks... a nienawidze gdy potrafi wszystko sprowadzic do sprosnych rozmow o "trzepaniu zaslony" [plus inne okreslenia ktore sa az alosne]
niezbyt w temacie ;-; ale lezy to na sercu mi troche

ToTylkoJa90

Ciężko mi to zrozumieć. Moja mama, kilkanaście lat temu, bez najmniejszego zażenowania pomogła mi gdy powiedziałam, że potrzebuję antykoncepcji. A, nie miałam z nią super kontaktu. Albo, tak mi się wtedy wydawało, bo teraz nie mam żadnego.

tewu Odpowiedz

To powiedz im, że postępowo jest się nie wtrącać w czyjeś życie seksualne

Stine

Taaaak! To jest najnowoczesniejsze i najgrzeczniejsze podejscie do seksualnosci innych ludzi - nie wypytywac, nie nakazywac i dac innym ludziom żyć tak, jak chcą.

Trubadur

@Stine Innych ludzi - tak. Swojego dziecka? Mam wątpliwości. Tyle się teraz mówi o edukacji seksualnej i tematach pokrewnych. Uważam, że taka edukacja powinna zaczynać i kończyć się w domu. To rodzice powinni opowiedzieć dziecku o wszystkim co musi wiedzieć. I aktualizować tą wiedzę wraz z wiekiem dziecka. Każdy rodzic może w ten sposób przekazać dziecku takie wartości jakie chce i uważa za słuszne. Czy można to nazwać wytrącaniem się? Jak ktoś jest nastawiony negatywnie to może, ale moim zdaniem niewiele będzie w tym prawdy. Gdy dziecko staje się dorosłe oczywiście należy dać mu wolność i nie wtrącać się w jego sprawy zaznaczając oczywiście, że w każdej chwili może liczyć na pomoc, wsparcie i radę także w tej materii. Jeśli dziecko zostało przez rodzica prawidłowo wychowane i wyedukowane to nie powinno być problemów typu: "jak ja Cię wychowałem! Jak śmiesz robić takie rzeczy pod moim dachem? Gdzie popełniłem błąd? Jeśli mimo wszystko dziecko się zbuntowało i nie zamierza postępować zgodnie z tym co mu przekazałeś to wiesz, że zrobiłeś wszytsko co się dało. Dziecko wraz z osiągnięciem pełnoletniości jest dorosłe i ma prawo do swoich własnych wyborów. To jest jego życie, jego prywatność i jego związek. I tak zbuduje go tak jak chce. A przypadkiem może takiego nachalnego rodzica przy okazji znienawidzić. W razie wątpliwości i niepewności jeśli jest dobrze zbudowana relacja dziecko przyjdzie do rodzica. Nakazywanie czegokolwiek dorosłemu dziecku (jakkolwiek dziecinne jeszce się wydaje, a uwierzcie, że 20 latek jest jeszce bardzo dziecinny)? Nie. Edukowanie i później wspieranie? Tak!

PrawieTakSamo

Trubadur nie wiem, czy dobrze cię zrozumiałam. Tutaj jest mowa o 20 letniej kobiecie. Dlaczego w takim razie odwołujesz się do wychowania/edukacji seksualnej? Jak możesz to może nieco jaśniej to wytłumacz, bo nie łapię sensu od "Nakazywanie czegokolwiek dorosłemu dziecku (jakkolwiek dziecinne jeszce się wydaje, a uwierzcie, że 20 latek jest jeszce bardzo dziecinny)? Nie. Edukowanie i później wspieranie? Tak! ". Z góry dziękuję.

DownZpiekla Odpowiedz

Nie wiem czy to powód do zachwytu. Raczej obojętna informacja, bo sypianie z kims lub nie to jedynie czyjś indywidualny wybor. Rob co chcesz, czekaj z seksem tyle ile ci sie podoba, nie ma w tym nic złego. Chociaż ja uwazam, ze seks przed slubem jest wazny, bo pozwala poznac preferencje drugiej osoby i w ten sposob mozna uniknac problemow w sferze seksualnej, ktora jest dosyc wazna w zwiazku.

ToTylkoJa90

Zgadzam się z Tobą. Ani to powód do zachwytu, ani wstydu.

Trubadur

Jeśli uważasz, że znając kogoś na tyle dobrze, żeby wziąć z tą osobą ślub nie daje Ci gwarancji, że dogadacie się w każdej sprawie także w sferze seksualnej to współczuję. Tak na prawdę w ogóle tej osoby nie znasz. Jeśli mi napiszesz, że żeby kogoś poznać trzeba uprawiać seks, to wybuchnę śmiechem, serio. Poznać trzeba człowieka a nie jego ciało. Paradoksalnie poznanie czyjegoś ciała przed poznaniem człowieka sprawia, że jego poznanie staje się bardzo długo praktycznie niemożliwe. A w przypadku mężczyzn całkowicie niemożliwe. Zaskakujące, ale facet myśli penisem, jeśli mu na to pozwolisz kobieto. On się nie postara kochać Cię na inne milion sposobów jeśli pozwolisz mu najpierw pokochać swoje ciało. Nie będzie czuł takiej potrzeby.

nacomi13 Odpowiedz

Ja na miejscu rodzicow tak bym sie nie interesowała dziewictwem córki.Na pewno bym ją uswiadomiła że powinna zaczekać na właściwą osobę i moment, do tego się zebezpieczyć odpowiednio.Jeśli by miała/miał taką wiedzę to już dalej bym nie ingerowała.

PrawieTakSamo

Mam takie same przemyślenia.

JanekSnieg Odpowiedz

Może się mylę, ale z wyznania wydaje mi się, że autorka uznaje swoje dziewictwo jako jakieś nie wiadomo jak wielkie osiągnięcie. Może rodzice zmęczeni jej chelpieniem się postanowili odwrócić kwestię. Bo tak szczerze pomijając że to dziwne że twoi rodzice wiedzą o takich sprawach (obstawiam że sama im powiedziałaś, bo jakby pytali to nie miałabyś obowiązku odpowiadac) to troszkę to pretensjonalnie wygląda.

Niezywa Odpowiedz

Pytaj się ich codziennie czy dziś się przespali. Zobaczymy jak im będzie głupio.

MamFajnegoKota

Może nie podziałać. Zamiast tego zaczną opowiadać o szczegółach swego pożycia

PrawieTakSamo

Albo się w końcu zamkną, kto wie. U mnie jak przez chwilę rodzice chcieli się wyżalić na druga połówkę i schodzili na sprawy intymne to na początku byłam stanowcza, mówiłam co i jak i koniec tematu. Kiedy jednak to zaczynało szwankować to ostrzegłam, że zaraz ja zacznę mówić, jak mi się fantastycznie w łóżku z moim partnerem. Po kilku zdaniach ojciec wymiękł i więcej nie poruszył tego tematu, a ja mam spokój po tylu latach. Są pewne granice, które wg mnie nie powinny być przekroczone. Ale to tak btw.

HellBlazer Odpowiedz

Czy tylko ja jestem nienormalny i nie pytam ludzi czy uprawiali seks lub sam nie odpowiadam na takie pytania?
Kręci Cię to, czy coś?

Margaret Odpowiedz

Ja mam 24 lata, jestem dziewicą i nie zamierzam zmieniać tego faktu. Dodatkowo jestem aseksualna, więc nie mam na to kompletnie ochoty, a rodzina uważa mnie za wariatkę, trudno...

sosczostkowy Odpowiedz

Nie przejmuj się. To z nimi jest coś nie tak.

bazienka Odpowiedz

co ich to obchodzi? po co im mowilas o tak intymnej sprawie?
moze zacznij wypytywac o ich zycie seksualne, kiedy ostatnio to robili i w jakiej pozycji? moze zrobi im sie glupio i zrozumieja, ze o takie sprawy sie dziecka nie pyta?

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie