#vkGFn

Straciłam psa.

Wyszłam z nim na spacer tak jak zwykle. Nagle podbiegł do nas pies rasy owczarek niemiecki. Od razu zaczął gryźć mojego małego pieska. Próbowałam go bronić, biłam owczarka po głowie, ale nie reagował. Był skupiony wyłącznie na gryzieniu mojego pieska... Mojego malutkiego, przerażonego pieska. Nie myślałam wtedy o tym, że on również mnie może pogryźć... Chciałam obronić mojego pupila. Przechodziło tamtędy mnóstwo ludzi, nikt nie reagował. Dwóch facetów powiedziało mi z takim spokojem, że już po psie, że mam zadzwonić po policję. Mój piesek leżał martwy we krwi, a ja zapłakana rozmawiałam z operatorem 112. Tamten owczarek uciekł.

Teraz jedynie wiem, że został złapany przez straż miejską. Może właściciel dostanie mandat, może nie... Nie wiem. Wiem, że nic nie zwróci mi mojego małego przyjaciela... A ja już za nim tęsknię. Nie mogę się z tym pogodzić. Płaczę pisząc to wyznanie. Może mi to coś da, że to z siebie wyrzuciłam... Nie wiem, nic nie wiem... Czuję się, jakby ktoś mi serce zmiażdżył na milion kawałków.
Satanismus Odpowiedz

To jest przestroga, że warto mieć przy sobie gaz pieprzowy.
Mój ojciec też szedł z psem, rzucił się do niego taki spory kundel i próbował pogryźć naszego psa. Ojciec wyjął gaz, prysnął mu po oczach a napastnik uciekł na oślep ze skowytem.

Cero

Na psa naszych sąsiadów gaz pieprzowy (i na psy i na ludzi) nie działał. W dodatku pies "przyjacielskiej rasy" - labrador albo coś w ten deseń - a taki agresywny...
Od czasu gdy moja mama poszła za moją radą - ostentacyjnie nagrywała telefonem otwartą bramę sąsiadów z psem puszczonym luzem lub ich na spacerze to zaczęli go zapinac na smycz. A tak to nawet to, że rzucił się na wózek z dzieckiem (!) nie dało sąsiadom do myślenia. Czuli się bezkarni (syn, czy tam przyjaciele syna, w policji).

Luckaaa Odpowiedz

Owczarki niemieckie często się lekceważy, bo w końcu inne owczarki to przytulanki, one takie kudłate i tak dobrze z oczu patrzy, nie to co tym okropnym amstafom-mordercom. Tyle że owczarki niemieckie to jedna z najbardziej agresywnych ras psów... :( O tragedie nie trudno.
Mi też husky psa (10kg kundelek) napadł. Dobiegł do nas w nocy w parku, najpierw obwąchał, a potem za szyję do ziemi przydusił. Rękami go za pysk odciagalam, też nie myślałam o tym czy mnie pogryzie. Właściciel ze sto metrów dalej stal i rozmawiał z kimś... Przyszedł sobie powoli jak już było po wszystkim. Mój pies ciągle piszczał i się kulił że strachu. W świetle latarni nie widziałam krwi. Na rękach go do domu zaniosłam, bo nie chciał iść. W domu zobaczyłam krwawą ranę pod szyją. Szybko na pogotowie weterynaryjne. Szycie szyi i ucha. Centymetr dalej i by tętnice przegryzł... O ile pies chyba nie ma po tym zdarzeniu traumy, tak ja mam. Wcześniej każdego psa "witaliśmy". Teraz tylko te już znane, a jak idzie większy to na drugą stronę ulicy przechodzę (z czego kiedyś się trochę śmiałam w duchu)...
Bardzo mi przykro z powodu Twojego psa, to tak jakby kogoś z rodziny stracić. A jak sobie pomyślę, że z moim mogło stać się to samo, to nawet teraz mi się ręce trzęsą

Inetta

Husky to jedne z groźniejszych ras, co do innych zwierząt. Mojej koleżance husky zagryzły 3 kotki :(

MissWilczusiaPL

Husky to wariaty, mnie znajomy
husky ugryzł w szyję, 0,5 cm od tętnicy

Lodzik123

Agresywnosc psa zależy przede wszystkim od wychowania. Mam suczke amstaffa i jest bardzo łagodna. Jak była młodsza to wysłałam ją do treserki żeby ją ułożyć zanim będzie za późno ;)

Hehee

I dużo osób myśli, że owczarek niemiecki to taki mądry pies, więc co on zrobi. Ale zanim będzie mądry, to trzeba go wychować

Franz1983

To nie od rasy psa zależy tylko od wychowania, albo jego braku. Już sam fakt że taki duży pies biegał bez nadzoru i bez kagańca świadczy że właściciel nie był zbyt mądry.

Inetta

Od psa również, są rasy przyjazne ale są też rasy agresywne i do ich wychowania trzeba bardziej się przyłożyć. Husky należy do drugiej grupy

Aswq Odpowiedz

Współczuje Ci bardzo. Moja koleżanka miała takie spotkanie. Też mały piesek i zagryzła suka owczarka niemieckiego która wybiegła z podwórka.. :( umarł jej na rękach. Reksio zawsze jest w naszych sercach. Często o nim mówimy chociaż minęło już około 20 lat.. Jeśli będziesz miała siłę możesz o tym głośno opisać w internecie. Zdjęcie krwi na drodze.. Chociaż wiem, że ciężko. Owczarek na bank miał właściciela. Trzeba go znaleźć.

egzemita Odpowiedz

W takiej chwili trzeba zachowac się brutalnie i owczarka z całej siły kopnąć w jądra. Pies instynktownie chroni te instrumenta i by na chwilę wypuścił ofiarę. Dla miłośniczki zwierząt i słabej kobiety jest to szczególnie trudne ale bicie torebką po głowie nic tu nie da.

Inetta

Skąd pewność że wtedy nie zaatakowałby jej?

egzemita

Pewności nie ma nigdy , szczególnie w przypadku kobiet. Dlatego wątpliwości budzą kursy samoobrony dla kobiet w których trener sugeruje żeby napastnika kopnąć w krocze. Jeśli kobieta zrobi to zbyt słabo to nie tylko nie zdąży uciec ale wściekły napastnik ją zmasakruje.

Owsiankozerca

Ja slyszalam dwie wersje: smycz wokol szyji i dusimy psa napastnika, albo podniesc za tylne lapy, ponoc nawet amstafy wtedy puszczaja to co maja w pysku, ale niech sie ktos inny wypowie, kto lepiej sie zna. Ja zawsze mam gaz pieprzowy na wszelki wypadek.

Aswq

@Owsiankozerca ma w tym przypadku racje. 2 metody które działają najlepiej. Kopanie w jaja nic nie da. Nabuzowane atakiem nie poczują. Tym bardziej jak okażę się, że to kastrat ^^. Gaz pieprzowy średnio idzie pod tym względem, że trzeba uważaj jak wieje wiatr. Bo może wszystko polecieć na Ciebie czy Twojego psa..

MilordYt Odpowiedz

[*] szkoda że takie psy biegają bez kagańców albo że chociaż twój pies nie mógł się obronić...przykro mi...

SmoczaCebula Odpowiedz

Niektórzy właściciele psów zachowują się jak upośledzeni umysłowo. Ciągle to widzę spacerując z moim psem. Jakby jakiś obcy pies podbiegł do mojego psa i do mnie, to bym go pałą zdzieliła i zagazowała bez wahania.

Inetta

Trzeba najpierw mieć tą palę pod ręką :v

KlaraBarbara

Po pierwsze psy powinny jakąś socjalizację jednak mieć, po drugie większość psów chce się tylko przywitać. Ale w sumie sama jeśli nie widzę właściciela/ pies nie jest na smyczy to biorę swojego szczeniaka na ręce więc nie mam tu za wiele do gadania. Po prostu nie skopała bym psa za niewinność i nie kreowała konfliktu gdzie go nie ma

Postac

Klara, a jak ktoś się panicznie boi psów, to co, ma się socjalizować z biegającym luzem owczarkiem? Dlaczego potrzeby psa mają być stawiane wyżej niż moje?

KlaraBarbara

Postac, Smocza cebula nie mówi, że panicznie boi się psów, tylko, że chce je bić za niewinność, jak panicznie się boję grubych ludzi to też ich przecież nie biję za to, że pytają o godzinę

WrednyBatat

No niestety, niektórym nie wytłumaczysz, że pies ma być na smyczy albo na posesji z zamkniętą bramą. Nie trafia, że nie tylko narażają ludzi i inne zwierzaki na niebezpieczeństwo, ale i ich psu może się coś stać np. potrącenie przez auto albo pobicie, niekoniecznie w obronie własnej.

KlaraBarbara

WrednyBatat, no tak, ale często psy się same szlajają i pobicie ich raczej nic pozytywnego nie przyniesie

WrednyBatat

Ale ja nie mówię, że pobicie ich przyniesie pozytywne skutki, tylko, że ogólnie tak może się skonczyć puszczanie psa luzem.

NOTHING000 Odpowiedz

Zrobiłabym tamtemu właścicielowi z dupy jesień średniowiecza 😡

NOTHING000

A minusy mam za...?

Werrka333 Odpowiedz

Rozumiem Twoją stratę.
Niedawno straciłam moją kotkę przez zaniedbanie weterynarza. Dla innych "tylko kot", dla mnie przyjaciel. Nie chcę podawać szczegółów bo mi serce pęka jak o tym wspomnę. Trzymaj się.

Aswq

I jeszcze przez człowieka który powinien ratować.. Ja tak straciłam pieska 4 dniowego.. Bo duma nie pozwoliła mu powiedzieć, że on nie da rady i powinnam szukać lepszej kliniki.. :(..

PhoebeBuffay Odpowiedz

Generalnie współczuje straty, ale naprawdę niektóre komentarze mnie rozwalają. Sama mam owczarka (olaboga do tego z pseudohodowli). Całe życie związana byłam z ta rasa. Każdy z nich wychowywany był przez normalnych ludzi. Psy były oddane swoim właścicielom, grzeczne, posłuszne i kochane. Nie można robić takiej nagonki na jedna rasę przez jakaś sytuacje. Moja suke pogryzł labradora na spacerze. Czy mam uważać ze każdy labrador jest zły? No nie. Rzucił się na bernardyn, który uciekł z posesji. Czy każdy bernardyn jest zły? No nie...
Do tego uważam ze posiadacze małych ras czesto są hipokrytami. Bo ich pieski biegające bez smyczy i prowokujące te duże na smyczy według właścicieli są bezkarne. Mój pies jest łagodny, ale nóż mi się otwiera w kieszeni jak shit-zu, york czy jakaś inna mała przytulanka przybiega do nas na spacerze i ujada i zaczepia. Bo jakby się coś stało to byłaby moja wina bo mam owczarka niemieckiego....

PhoebeBuffay

Oczywscie autorko ni kieruje swoich słów do Ciebie, bo naprawdę współczuje straty. Ale błagam innych o racjonalne myślenie w swoich wypowiedziach.

Chou Odpowiedz

Mnie by serce pękło :(

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie