#v376e

Chodzę na airsoft od pewnego czasu, mam 18 lat, nie mam jakiejś mega drużyny, ale i tak wymiatamy. Przechodząc do meritum rzeczy. 
Wczoraj, na imieninach babci, ciocia poprosiła mnie żebym… zabrał jej SIEDMIOLETNIEGO synka na ASG z moim kolegami. 

Tłumaczyłem cioci, że gramy w trudno dostępnym terenie, że przeklinamy, że obiekt na którym gramy jest stary i jest tam ciemno, że młody może dostać rykoszetem, że nie mamy ochrony dla niego, że krzyczymy, że używamy nawet materiałów pirotechnicznych. 

Co ciocia na to? Że nic mu się nie stanie i w ogóle co może zrobić mu plastikowa kulka i zaczęła mnie wyzywać. 
Na szczęście moja mama ogarnęła ciocię filmem, na którym rozstrzeliwuję moją repliką telefon na wylot.
mialczu Odpowiedz

Ty i Twoja mama postąpiliście mega odpowiedzialnie. ASG to nie 'hihi pistolecik na kuleczki, taki jak kupuje na odpuście'.

Lindab

Tym też można zrobić krzywdę. Kiedyś mój kuzyn dostał czymś takim w miejsce pod okiem. Polała się krew, był ból i siniec. Kilka cm wyżej i mogłoby być nieciekawie.

Serwatka31

Kilka cm wyżej powinny być okulary.

Chyba, że bardzo nieszczęśliwy wypadek bardzo nietypowego kąta strzału, który przeleciałby między skórą a okularami.

Lindab

Serwatka31, to był karabin z odpustu na te plastikowe kulki. I drugi kuzyn wycelował w poszkodowanego. Mieliśmy wtedy po kilka lat, wszystkie chłopaki strzelali w drzewa. Tylko z tym kuzynem zawsze coś było nie tak. Co nie zmienia faktu, że ja bym w ogóle dzieciakom tego nie dawała. A na odpustach było to kupowane właśnie dla szczyli.

Serwatka31

A to przepraszam, pisałam komentarz w błędzie, że mówisz o ASG; coś niedoczytałam, ale wciąż, wiedząc, że chodzi o te odpustowe, bym go powtórzyła.

Lindab

No i ja się z Tobą zgadzam. W sumie jak teraz pomyślę, ile było ryzykownych sytuacji za dzieciaka, ile razy mogło się coś stać, to aż mi się zimno robi. Mówię o późnych latach 90-tych i wczesnych 2000.

AmziToIzma

Mój chłopak kiedyś dostał na ASG kulką w usta. Kulka przecięła je na pół, do tej pory ma "przepołowioną" dolną wargę.

AmarenowyRycerz

Na wspomnienia mnie zebrało, pistolety z odpustu były częścią mojego dzieciństwa, do teraz pamiętam MP40 w skali 1:1, które rozwalało plastikowe żołnierzyki w drobny mak. Piękne czasy.

Xanx

Kiedyś bawiłem się w ASG, z ludźmi dużo starszymi głównie którzy wydawali na sprzęt nawet ponad 10 ts zł. Ceramiczna kulka (bo plastikowe s za lekkie i nie da się nimi celnie strzelić, przebiła gościowi jedna dziurkę od nosa na wylot z dość sporej odległości więc to nie jest zabawa tyb bardziej dla małych dzieci. Fakt że na poziomie jakim ja stdzelalem uzywalismy granatów dymnych i hukowo - błyskowych z założenia wykluczal osoby poniżej 18 r. Z

scor Odpowiedz

Pan to chyba HPA używa. Aż się pochwalę po tuningu mój ELM (Gen. 2) posiada 450 fps a rof 35. Jak jesteś z pomorza i jeździsz na większe strzelanki to na pewno się spotkamy.
Z ciekawości jak często słyszysz teksty w stylu:
- jak można tyle pieniędzy wydawać na zabawki dla dzieci.

Lindab

No w sumie trochę racja xD

wergil

Częściej pewnie, że jest to niebezpieczne.

LaniaLania

Ja na początku tak mówiłam mojemu mężowi.
Ale koniec końców chłop nie pije, nie pali i nie szlaja się po nocach - na co kasę trzeba udać 😂

Fina

Nie przejmuj się :) uprawiając inne hobby też słysze tego typu teksty. Kto to widział wydawać tyle pieniędzy na rower?!? Jak to, to farby i pędzle mogą tyle kosztować?!? Ludzie, szczególnie ci bez zaintersowań, lubią dysponować cudzymi pieniędzmi.

AmziToIzma

Irytują mnie ludzie, którzy nie wiedzą, na czym co dokładnie polega, ale już komentują "zabawki dla dzieci". Albo tacy, którzy komentują to, ile kto pieniędzy włożył w swoje hobby. Co ich to interesuje? Zazdrość przez nich przemawia czy co? Mój chłopak kiedyś chodził na ASG (teraz niestety nie ma czasu). Miał od groma mundurów, kasków/chełmów, ochraniaczy wszelkiego rodzaju i broni. Cały pokój był zawalony sprzętem i... Fajnie. Nie znam się na tym, nie jestem w stanie podać nazw, ale miał tego dużo i dużo pieniędzy w to włożył, ale... To jego pieniądze. Jego sprawa, ważne, że sprawiało mu to radość nawet po tym, jak z dwóch warg zrobiły mu się trzy ;D.

Fina

AmziToIzma haha mój facet też się strzelał i też niestety to przeszłość. Kiedyś ludziom przeszkadzały repliki, dziś rowery na ścianie. Nie dogodzisz…

LaniaLania Odpowiedz

Mój mąż bawi się w to. Śiniaki jakie przynosi do domu to nic, w porównaniu z ukruszonym zębem ( zdjął maskę żeby ja tylko poprawić bo coś to uwieralo)czy kulka wbita w ciało która osobiście musiałam wyciągać.... gdzie tam 7 latka posłać. Nawet jeśli by się ciotka miala obrazić, to nie miejsce dla 7 latka. Do wieku jest też dostosowany rodzaj "broni " - pewnie chodzi o sile wytarzalu i ogólnie gabaryty bo taka replika z prawdziwego zdarzenia swoje waży.
U nas w okolicy grają dzieciaki od 10 wzwyż

niebieskieokulary

Czasem gram w Paintballa ( ASG się jednak boję, mam jeden pistolet ale stoi i chwilowo nie mam weny żeby się za niego wziąć - może ktoś tu jest ze stolicy?) jako całkowity laik i rzecz, którą nam powtarzają to to, że absolutnie, pod żadnym pozorem nie wolno zdjąć maski na polu

LaniaLania

No cóż... mądry Polak po szkodzie , zab zrobiony i nauczony doświadczeniem maski juz nie zdejmie- a nawet kupił sobie taka na cala twarz. I jak go zobaczyłam bez tego zęba to sama pomyślałam: "no debil no " ...

Odpowiedz

Kolejna sytuacja z ciotką i asg.
„Sam rzucasz nożami to co Ci szkodzi X na asg”
Ciotka chciała żeby wziąć jej starszego syna (14 l słynny X) na strzelankę. Chłopak co prawda w miare dojrzały ale ciapowaty i wkurzający. Zabraliśmy go ze sobą i zostawiliśmy w miejscu w którym był zakaz strzelania wewnątrz jak i na zewnątrz oraz w kierunku pokoju w którym siedział, w budynku. Oczywiście dostał okulary i kamizelkę w razie czego. Wynik?
72 rykoszety, siniaki i jedno zadrapanie rozwaloną kulką.
Czemu ciotka naciskała? Nie wiem, ale starszego zabieram na urbex dla świętego spokoju.

Serwatka31 Odpowiedz

Mam na ręku bliznę po kulce ASG. A replika była mała i stosunkowo tania, zwykłego pistoletu, nawet nie zbliżona do porządnych karabinów ASG.

Oczywiście, przy normalnym użytkowaniu takie rzeczy się nie dzieją - to było przy zabawie na gołą skórę z przyłożenia - ale MOGŁO BY się stać. Szczególnie gdy ktoś zabierze ze sobą dziecko albo zwierzę.

Ps, konto na yafudzie (nie wiedziałam, że można komentować bez) założyłam tylko po to, by opierdolić kogoś, kto pisał o braniu psa na taką zabawę. Szkoda, że ludzie mają tak mało wyobraźni.

Serwatka31

Co jak by dziecku coś wpadło do oka i zdjęło by na chwilę okulary? Dorosły odszedłby w bezpieczne miejsce, dziecko mogłoby nie pomyśleć.
I milion kolejnych sytuacji w których dziecko mogłoby nie pomyśleć.
Nie mówiąc już o pomyśle ciotki, by iść bez okularów.

Serwatka31

No i samo dziecko z taką zabawką stanowi zagrożenie. Ile może być sytuacji typu "Stop, nie strzelamy, bo jesteśmy za blisko, bo już kończymy, bo spadły mi okulary, bo cokolwiek" i dziecko strzelające bo "no dobła, przecies ja się słucham, i jestem grzeczny, tylko ostatni laz stseliłem żeby wyglać".

Doombringerpl Odpowiedz

Pierwsze bronie ASG pojawiły się koło 2000 roku. Miałem dwie sztuki. Spężynowca Sig Sauer P226, a potem Berettę 92MF Blow-back, gazowa. Niestety wtedy zabawy w paintball dopiero się zaczynały, nikt nie myślał poważnie o ASG. Nie było elektryków, a sprężynowe repliki inne niż broń krótka dopiero się pojawiały. Nie wspomnę o częściach zapasowych typu magazynek. A mojego trapił zawór, który rozszczelnił się po pierwszej szybkiej serii. Trzymałem go 5 lat w nadziei, że kiedyś będą części. Nie doczekałem się. A moda zerżnięta z paintballa trwa od niedawna. Na moje oko nie więcej niż 8 lat. A mnie, nadal ciągnie, żeby się zaopatrzyć w ten sprzęt. Niestety praca i brak czasu jest sporym problemem. Poza tym Ludzi podchodzących pod czterdziestkę, parających się tym hobby, jest dość mało.

LaniaLania

Wiesz ilu " starych " facetów w to gra , mój mąż jest przed 30 - stka i jest jednym z młodszych w ich składzie:D

GalusAnonimous Odpowiedz

Ja miałem snajperkę na kulki taką doładowaną lepszymi bebechami, przy 50 metrach czuć było strzał przez wojskowe moro. I to mocno czuć było bo nie kiedy pojawiały się siniaki XD
Tylko prawa ręka po zabawie bolała od naciągania sprężyny.

Dodaj anonimowe wyznanie