#rd79T

Ach, Tinder... Od kiedy korzystam z tej aplikacji, moje życie obfituje w naprawdę dziwne sytuacje. Teraz jeszcze bardziej nie jestem w stanie zrozumieć płci przeciwnej. Parę razy dostałem kosza, trafiło się też kilka randek, które były zupełnym niewypałem, a raz umówiłem się z niewiastą, która na zdjęciach wyglądała niczym smukła bogini, a na spotkaniu pojawiła się istota o kształcie arbuza. Najdziwniejszą schadzkę miałem jednak wczoraj.

Dziewczyna była miła i szalenie zabawna. Poszliśmy do restauracji, wypiliśmy kilka kieliszków. Gadka kleiła się – cały czas rechotaliśmy i zachowywaliśmy się, jakbyśmy znali się całe życie. Zauważyłem też, że dziewczyna jest nie tylko urocza, ale i bardzo ładna. No i chyba „chętna”. Zaczęła mnie obmacywać pod stołem, szeptać różne sprośności do ucha i zachowywać się tak, jakby dalsza część randki miała się odbyć w sypialni. Po chwili takich pieszczot pani rzekła: „Muszę do łazienki. Za momencik wracam… i może pójdziemy do ciebie?”. Skinąłem głową i odprowadziłem ją wzrokiem do toalety. Tyle że zamiast tam wejść, dziewczyna zdecydowanym krokiem podeszła do drzwi restauracji, wyszła z knajpy, wsiadła do taksówki, którą musiała zamówić w czasie naszej rozmowy, i pojechała w siną dal.

Nie mam zielonego pojęcia co się stało, a próba ogarnięcia tej sytuacji moim małym męskim rozumkiem sprawia, że mózg mi się gotuje...
Wilk2311 Odpowiedz

A sprawdziles portfel?

AleksanderV Odpowiedz

Zjadła.

GeddyLee Odpowiedz

Darmowy obiad sobie załatwiła.

Bidford Odpowiedz

"Dużo zjadła i wypiła, a rachunek ja płaciłem"

Dragomir Odpowiedz

Ale co pomacałeś to Twoje. Obiecanki-macanki, a głupiemu staje. No i rachunek zostaje.

ludojadow Odpowiedz

Ogólnie na tinderku jak pisze do Ciebie laska 8/10, to w realu spodziewaj się panny 6/10 xD Żeby tam kogoś sensownego poznać trzeba mieć jebitnego farta Xd Apka jest typowo pod dymanko, albo żeby laski mogły naciągać kolesi na żarcie, kino i inne rzeczy xD Pełno tam Karyn, samotnych mam i starszych zamężnych babek szukających bolca na boku xD

Erudytka

To samo z facetami - pisze do ciebie 8/10, a w rzeczywistości jest mocną czwórką.. :) plus bardzo często ma dzieci/socjopatyczną osobowość. Nie spotkałam tam żadnego normalnego gościa

Zmineralizowana

Jezu, to z tym hajsem i żarciem to jest tak wydumany problem, a wystarczy nie pisać "zapraszam", tylko "może wyskoczymy do..." i zwyczajnie poprosić na koniec kelnera o podzielenie rachunku albo o jeden bilet przy kasie do kina i problem cyk, nikt cię na nic nie naciągnie, a przy okazji robisz odsiew. No tylko że wy byście chcieli bab, które można sobie podporządkować na przeróżne sposoby, tradwifes itd., a słowo "feministka" to dla was obelga. No sorry, ale nie da się mieć ciastka i zjeść ciastko.

hyde989

Dokładnie. Feministka która płaci za siebie jest be. Nie-feministka która oczekuje, że facet pokryje rachunek też be. Facetów nie zrozumiesz.

ZapomnianyTytan

Nikt tak nie uważa, incelska kretynko. Ja akurat widzę, ze baby mają ból dupy jak chcesz za nie zapłacić a potem beczą, zę jak mogłeś nie płacic. Was samice nie da się zrozumieć ani trochę.

noriska

Jak faceci sami mają w opisie "jestem 6/10", to wiadomo, że jest maks 2/10 :D
Faceci tak bardzo nie potrafią się sami oceniać, nawet dziewczyny nie zaginają tak bardzo rzeczywistości :P
Osobiście na tinderze nie miałam zdjęcia (opisywałam tylko mniej więcej jak wyglądam, żeby ktoś kto lubi np pulchniejsze dziewczyny nie tracił czasu, bo ja trenuje i jestem raczej szczupła, czy np ktoś lubi brunetki, a ja jestem blondynką itp itd) Do spotkanie doszło tylko raz, też z gościem bez zdjęcia. Jesteśmy razem rok, na pierwszej randce faktycznie zapłacił, zaproponowałam podział rachunku, ale się nie zgodził. Ucieszyło mnie to, bo nienawidzę dzielenia rachunku. Na kolejnej po prostu zapłaciłam ja. Wolę takie "na zmianę" niż zamieszanie w knajpach, bo ma być idealnie na pół :D

Blab Odpowiedz

Umówiłam się kiedyś z facetem na tinderową randkę, około 2 godzinny spacer, rozmowa kleiła się super, chłopak sam z siebie pytał kiedy się znów zobaczymy, kiedy jestem wolna, co będziemy robić(ja nijak sama nie sugerowałam kolejnego spotkania, wszystko wyszło od niego)… W końcu się rozeszliśmy, jeszcze jak wsiadł do auta a ja odchodziłam to napisał mi smsa ze było świetnie i ze super ze mnie laska… Po czym jakieś 2 godziny później wszędzie mnie zablokował 😂😂

ludojadow

Albo bezpośrednio po Tobie była następna ktora lepiej wypadla niż Ty, albo z czystej kultury naściemniał że było super, bo nie miał Ci odwagi powiedzieć w oczy że wiecej się nie zobaczycie xD Ewentualnie mial kogoś i liczył tylko na przygodę i z jakiegoś powodu zmienił zdanie xD

rechotpingwina

Jeszcze jest opcja (oho i to nie jedna!), ze zrobił coś, co uznał za żenujące i w ‚przestrachu’ szybko uciekł w ten właśnie sposób. Blokując. Albo był dziwny. Choć jedno drugiemu nie przeczy… Ktoś już tu napisał, ze tam normalni są na wagę złota, czy tam innego kruszcu ;)

Blab

Jedna lampka która mi się zapaliła to to, ze bardzo usilnie chciał mnie podwieźć do domu po spotkaniu, mimo iż wielokrotnie mówiłam ze mieszkam za rogiem i chętnie się przejdę. Może liczył ze właśnie w tym samochodzie cos się wydarzy, a ze nie uległam to więcej mu się starać nie chciało… A druga lampka pokazała się dwa dni później jak okazało się ze odblokował mnie na whatsappie…na którym nagle pojawiło się zdjęcie jego z malutkim dzieckiem, chociaż przy spotkaniu mówił ze „absolutnie, nie ma dzieci, jeszcze na to za wcześnie” 😂

rechotpingwina

To może dobrze, ze nie doczekałaś trzeciej ;)

Zmineralizowana Odpowiedz

Na 99% powiedziałeś coś, po czym Cię skreśliła albo próbowałeś ją molestować, no bo przecież hyhy, taka chętna, to można kłaść łapska wszędzie bez pytania.

ludojadow Odpowiedz

Beka xD Chciała się nażreć za free, a taksa zawiezie ja do kina na film który też będzie miała za free XD

rechotpingwina

Za nocleg pewnie tez płacić nie musiała. A może i nawet na tym zarobiła xD

ifikles Odpowiedz

Czy to taka sensacja że komuś się chciało kupę że trzeba o tym opowiadać przy jedzeniu?

Dragomir

@egzemita vol.2?

Dodaj anonimowe wyznanie