#nUdPo

Początek tego roku.
Zaczynam się spotykać ze wspaniałą dziewczyną. Od początku pokochałem jej charakter, jest dobra, miła, mądra i ładna. Rozmawiamy ze sobą o wszystkim, oglądamy razem seriale, gotujemy kolacje i chodzimy na spacery. Asia świetnie dogaduje się z moją mamą, nawet chodzą razem na zakupy. Jedyne, co mnie martwi, to że Asia nie znosi mojego najlepszego przyjaciela. Rafał jest trochę specyficzny, dość trudny w kontaktach, niezbyt towarzyski, ale znamy się całe życie i skoczyłbym za nim w ogień.

Jakiś czas później.
Asia chce spędzać ze mną każdą wolną chwilę. Przychodzi na moją uczelnię, do pracy, nawet na wieczorne treningi z chłopakami. Czasem przynosi kanapki, a czasem po prostu chce mnie zobaczyć i wrócić ze mną do domu. Niby miłe, ale zaczynam czuć się osaczony. Asia kontroluje to, co robię i z kim, więc proszę, aby dała mi więcej swobody.
Asia robi się coraz bardziej zazdrosna. Chce, żebym spędzał czas tylko z nią, rozmawiał tylko z nią, najlepiej patrzył tylko na nią. Dla niej opuszczam niektóre swoje zajęcia i przestaję wychodzić z kumplami. Z Asią spędzam każdą wolną chwilę, przez co zaniedbuję moją przyjaźń z Rafałem.
Dalej leci standard, historia jakich wiele przewinęło się przez tę stronę. Sceny zazdrości, ciągłe kontrolowanie, a w centrum – ona.

Zeszły piątek.
Po wielu tygodniach w końcu udało mi się umówić z Rafałem. Męski wieczór we dwóch, jak za dawnych czasów. Cieszę się na spotkanie, bo dawno się nie widzieliśmy. Pół godziny później słychać dzwonek do drzwi. Asia stoi z winem i sałatką w plastikowym pojemniku. Wchodzi do środka i od progu:
- Kochanie, czas na romantyczny wieczór!
Dobrze wiedziała, że spotykam się z Rafałem, ale nawija swoje:
- A to nie możecie się spotkać kiedy indziej? Zobacz, kochany, zrobiłam twoją ulubioną sałatkę. Rafał, ty już chyba wychodzisz.
Mówię stanowczo, że umówiłem się z Rafałem i ona o tym wiedziała, więc Rafał nigdzie nie wychodzi.
I jej jedyny argument:
- Ale to ja jestem twoją dziewczyną!
Asia przestaje być miła, robi mi wyrzuty, że w ogóle mi na niej nie zależy i nie chcę z nią spędzać czasu, a ona się tak stara. W końcu Asia stawia ultimatum. Mówi, że zaraz ktoś stąd wyjdzie i to będzie albo ona, albo „ten przygłup Rafał”, ale jeśli ona wyjdzie, to już więcej nie wróci. Myślałem, że żartuje. Nie żartowała. Kazała mi się przestać głupkowato uśmiechać i w tej sekundzie wybierać.

Co więc miałem zrobić? Dla mnie wybór był prosty.
W taki oto sposób zostawiłem dziewczynę dla najlepszego kumpla.
Minęło kilka dni, a ja czuję ulgę, że znowu jestem singlem.
Źle, że tak postąpiłem?
asienaebaam Odpowiedz

A potem by było: "Odchodzę, nie jesteś tym samym człowiekiem którego pokochałam, Byłeś zabawny, towarzyski a teraz to nie masz znajomych i tylko w domu siedzimy..."

majer Odpowiedz

Uratowałeś sobie życie. Powinieneś się odznaczyć Medalem za Ofiarność i Odwagę. :)

LetItDie Odpowiedz

Jejku, też nie lubię najlepszego przyjaciela mojego chłopaka. Trzeba być nawiedzoną, żeby odwalać takie rzeczy. Jak za kimś nie przepadasz, to go unikasz i chodzisz na kompromisy z partnerem, żeby wilk był syty i owca cała.

milA00 Odpowiedz

Lepszej decyzji nie mogłeś podjąć. Współczuję tylko kolejnemu chłopakowi , którego napotka na swojej drodze szurnieta Asia.

Pelikanowa Odpowiedz

Gdzie wy takie tępaki znajdujecie?

BFMV Odpowiedz

Bardzo dobrze zrobiłeś.

Arszenik Odpowiedz

Bardzo dobrze! Zrobiłam kiedyś dokładnie to samo. Jeszcze na odchodne mu powiedziałam, że to oczywiste, że wybieram moją przyjaciółkę, bo ona nigdy nie postawiła mi takiego ultimatum. Przyjaciółkę mam do dzisiaj, a ten dzban - no cóż, po rozstaniu ze mną zaczął spotykać się z moją znajomą ze szkoły, z tego co słyszałam to dziewczyna strasznie się w nim zakochała, a on zaraz po zakończeniu liceum (jest rok starszy ode mnie i tej dziewczyny) zostawił ją i wyjechał za granicę:)

Bananaman Odpowiedz

Pozytywnie zakończone :3

Tradycjonalista Odpowiedz

Krzyżyk na drogę, niech spada

desole Odpowiedz

Następne wyznanie będzie o tym, że ona jest z Rafałem, a on ma Cię w dupie. Metaforycznie.

Zobacz więcej komentarzy (25)
Dodaj anonimowe wyznanie