#ie7Or

Ludzie piszą o zabawkach w dorosłym życiu, no to ja też.

Lat miałem może 6, siostra z 4. Rodzice kupili siostrze maskotkę, jeża. Taki wielkości pomarańczy, brązowe "kolce", niebieski pyszczek, wyszyty czarnymi nićmi nosek, oczka czarne, plastikowe. No to mały ja MYK, jeż jest mój. No i wojna, oboje płaczemy, że chcemy jeża. No to rodzice kupili nowego, podobnego, ale niebieskawy. No i znowu wojna. Tak do chyba czwartego jeża, potem siostra się przerzuciła na kotki.

No ale ona ciągle się rozmyślała, a ja ciągle, że chcę jeżyka. Wakacje nad morzem? Jeż z bursztynami. Wyjazd na narty? Jeż-narciarz. Znowu nad morze? Jeż z muszelkami. Każdy napotkany pluszowy jeż też musiał być mój.

Wszyscy wiedzą, jak bardzo kocham jeże. Moja dziewczyna zawsze też mi jakieś kupuje. Za kilka(naście) lat mój syn pewnie wrzuci do Internetu historię "mój stary to fanatyk jeży, cały dom zawalony jeżami". Na drodze jak widzę rozjechanego jeża, to się zatrzymuję i spycham go na pobocze, żeby spoczął we "względnym" spokoju. Ostre hamowania przed jeżami to też norma. Spotkam jeża w parku? Biorę go i bronię przed psami. 1% z podatku odprowadzam na fundację "Jerzy dla Jeży". No po prostu kocham jeże.

Teraz jak to opisuję, to w zasięgu wzroku mam 14 jeży (zabawek). W aucie jeżdżą ze mną 3. KAŻDY ma imię i funkcję w mojej "jeżowej społeczności". Jest jeż prezydent, jeż rajdowiec, jeż policjant, mam nawet takiego, co chyba miał służyć jako zabawka edukacyjna "jak rodzą się dzieci" - ma kieszeń na małe jeżyki w wiadomym miejscu. Marzę o małej hodowli jeży pigmejskich. Mam ponad 20 lat, nie zasnę bez przynajmniej jednego z nich obok mnie, kilka mam takich, co robią za poduszkę, pościel w jeże też mam.

Dziewczyna na szczęście to akceptuje i śpimy w trójkę, a nawet w czwórkę i piątkę :)
margolin Odpowiedz

Pamiętam jak w gimnazjum, latem na boisku grupką dziewczyn znalazłyśmy martwego jeża.
Wuefista musiał go pochować bo rozryczane nastolatki nie chciały ćwiczyć. :/

marypoppins

Co zrobią dziewczyny żeby nie ćwiczyć na wf 😂😂😂

Elogazelo07

Hah, fajnego miałaś wuefiste. Jak my powiedziałysmy naszemu że w szatni jest mysz to zamiast jej wynieść czy coś to z rozmachem na nią depnął, nawet ściana była we flakach myszy, brrr. Jeszcze kazał nam ją posprzątać, na szczęście woźna nas obroniła. :)

Esmahan Odpowiedz

"mój stary to fanatyk jeży, cały dom zawalony jeżami". - rozbawiło mnie to! 😂

SzalonyJohny

Na pogotowiu już mnie znają, bo przynajmniej 3 razy w tygodniu wdepnę w jakiś kolec...

Tojaczesc

Jest to przerobiony wpis chłopaka który ma ojca fascynującego sie harcerstwem bądź wędkarstwem (powstały 2 wpisy podobnej treści)

GeddyLee

Oryginał był o wędkarstwie. Podobno na jego podstawie ma powstać film z Cyrwusem w roli głównej xD

Natalia

@Tojaczesc
Co Ty nie powiesz? :o

Wędkarz. Nie harcerz...

CroakyJumper

@Tojaczesc
To parafraza pasty o ojcu rybaku... Historia zmyślona bardziej niż incydent w Roswell, ale polecam przeczytać

szareokno Odpowiedz

Mój stary jest fanatykiem jeży. Cała historia zaczęła się, kiedy był jeszcze gówniakiem i jego rodzice, nieświadomi katastrofy jaką ściągają na siebie i całe najbliższe otoczenie, kupili swojemu małemu Januszowi pluszowego jeża. Od tego czasu nie interesuje go k***a nic. Tylko te jeże i jeże. Nie zgadniecie, jak mam imię, zresztą stary chciał nam też zmienić nazwisko na coś, co kojarzyłoby się z jeżem, ale procedury w urzędzie były zbyt skomplikowane, a w telewizji leciał akurat maraton filmów o jeżach, więc stary zrezygnował z pomysłu. I k***a całe szczęście, i tak mamy już powyżej dupy tych jeży. W domu wszystko jest w jakiś sposób z nimi związane, mamy wycieraczkę i poduszki w kształcie jeża, kubki z jeżami, pościel z jeżami, Janusz kazał nawet wygrawerować sobie wizerunki jeży na każdej szafce w kuchni. Jak wiadomo, nastolatek musi przejść swój okres buntu, w większości polega to na piciu, paleniu, chodzeniu na imprezy. Mój bunt polegał na tym, że wyje***em z pokoju wszystkie jeże, żeby mieć wreszcie trochę normalności. Niestety, stary już następnego dnia wpakował je tam z powrotem, bo, cytuję „jako mój syn powinieneś kontynuować rodzinną tradycję, jeszcze nigdy mnie tak nie zawiodłeś”. C**j, że tradycja ma dopiero pięćdziesiąt lat. U nas w domu jest ważniejsza od karpia na wigilię.
Apogeum nastąpiło, gdy starego wyj***li z pracy, bo odkrył Youtube’a i zamiast robić, oglądał filmy o jeżach. Przez tydzień siedział w domu i zastanawiał się nad tym, jak teraz zarobi pieniądze na swoje kolejne jeżowe pamiątki. Aż w końcu, k***a, wymyślił. Założy hodowlę jeży pigmejskich, będzie te jeże rozmnażał i sprzedawał. Oczywiście wszystko w naszym mieszkaniu, sześćdziesiąt metrów kwadratowych, z czego jeden z trzech pokoi w całości poświęcony na wszystkie pluszowe jeże, które ojciec zgromadził w całym swoim życiu. Wyj**ał je wszystkie do mojej sypialni, pisząc to, mam w zasięgu wzroku jakieś sto dwadzieścia tych s***wysynów, reszta siedzi pochowana w szafie.

szareokno

Wracając do tematu, stary nakłamał w banku, zaciągnął kredyt i już kilka dni później w tym naszym dodatkowym pokoju stało kilkanaście klatek z jeżami pigmejskimi, po jednym w każdej, żeby się nie gryzły. Stary napchał tam jakiejś słomy, trocin, c**j wie czego, karmił te jeże jabłkami i kocią karmą, i poodkręcał wszystkie kaloryfery, żeby jeżom nie było zimno, bo podobno są ciepłolubne. Wtedy jeszcze aż tak mi to nie przeszkadzało, miałem nadzieję, że może faktycznie czegoś dorobimy się na tych jeżach. O, jakże byłem naiwny. Kiedy jeże trochę podrosły, stary stwierdził, że pora na zmianę. Kazał mi ubrać się w gumofilce i wiatrówkę, sam pożyczył od sąsiada rydel i pojechaliśmy do lasu. Tam w milczeniu zaprowadził mnie na jakąś polanę, stanął za mną i kazał mi kopać. Zacząłem się k***a bać, pomyślałem, że do reszty mu odwaliło i zakopie mnie w tym lesie, żeby nie musieć wydawać na mnie pieniędzy i mieć więcej na karmę dla jeży. Ale nie. W pewnym momencie stary powiedział, że wystarczy i zaczął wygrzebywać z tej rozkopanej ziemi jakieś robaki.
- Jerzy – powiedział. – Jesteś już prawie dorosły i musisz nauczyć się zarządzać rodzinnym przedsiębiorstwem. Dlatego zabrałem cię tutaj, byś zobaczył, jak ciężką pracą jest hodowla jeży. Żeby to zrozumieć, sam musisz stać się jeżem – tutaj zrobił dłuższą pauzę, pewnie dla podkreślenia, jak zajebiście wzniosły jest ten dzień. – Dotychczas nasze jeże żywiły się prostym pożywieniem. Dziś staną się mięsożerne, a my razem z nimi przejdziemy przez ceremonię inicjacji.
Tutaj rozpiął kurtkę, z wewnętrznej kieszeni wyjął jednego z jeży i posadził sobie go na ramieniu. To był jego ulubiony okaz, wytresował go tak, że gówniak potrafił siedzieć grzecznie nawet dwadzieścia minut. Stary podniósł reklamówkę z robakami, dał jednego jeżowi, a drugiego sam wsadził sobie do gęby i zaczął przeżuwać. Poczułem, że zaraz się zrzygam. Wiedziałem, że jeśli tam zostanę, sam będę musiał przejść przez inicjację i podjąłem szybką decyzję.

szareokno

Wypie*****łem łopatę w krzaki i zacząłem spie***lać, ale tak, jak jeszcze nigdy w życiu. Słyszałem, że stary mnie goni, musiał jednak uważać na jeża, więc szybko zgubiłem pościg i znalazłem się sam w ciemnym lesie. Zacząłem się bać, telefon zostawiłem w samochodzie, nie mogłem więc zadzwonić po pomoc ani oświetlić sobie drogi. Postanowiłem iść przed siebie. Po mniej więcej pół godzinie zobaczyłem w oddali dwa światła. Miałem nadzieję, że jeśli to samochód starego, zdążył się ogarnąć przez ten czas i przynajmniej odwiezie mnie do domu, więc poszedłem w tym kierunku. Kiedy jednak się zbliżyłem, zrozumiałem, że to nie samochód. Przede mną stał ogromny jeż, wysoki chyba na dwa metry, długi też pewnie na tyle, bo ogólnie to jeże są w miarę kwadratowe. Wokół było mnóstwo innych jeży, tak, że poczułem się jak w domu, z tym, że te były prawdziwe i najwidoczniej wrogo nastawione.
- Witam w jeżowym królestwie – powiedział Jeż. – Dawno nie było tutaj ludzi, moi bracia i siostry z pewnością są zadowoleni z twojej wizyty, człowiecze. Są bardzo wygłodniali.
Jeże rzuciły się na mnie, chcąc mnie pożreć, a ja, nie chcąc żegnać się z życiem, zrobiłem pierwszą rzecz, która przyszła mi do głowy.
- Jestem synem Janusza Anona, hodowcy i przyjaciela jeży, przychodzę z poselstwem!
Jeż zatrzymał swoich współbraci i spojrzał mi prosto w oczy.
- Trzeba tak było od razu, słyszałem o Januszu. Mów, z czym przychodzisz.
Musiałem improwizować.
- Janusz uważa, że jako istoty rozumne powinniście posiadać własne państwo i chce wyszkolić armię jeży do walki z estabilishmentem. Na razie dysponuje niewielkimi siłami, ale jest pewien, że jeśli się połączymy, osiągniemy sukces.
Usłyszawszy to, Jeż darował mi życie i wysłał dwa jeże, by eskortowały mnie do domu. Tam chcąc nie chcąc musiałem przedstawić sytuację staremu, który był wniebowzięty, bo w głębi duszy podejrzewał, że jeże są czymś więcej, niż się powszechnie uważa.

szareokno

W ten sposób kończy się moja historia, zostałem zmuszony do wzięcia udziału w treningach jeży, obecnie planujemy zamach stanu, więc nie zdziwcie się, jeśli nagle wokół waszych domów będzie tych kolczastych gówniaków więcej niż zwykle.

PaniczFoch

Padłam. Padłam i nie mam zamiaru wstać ;D

JestemPomarancza

O matko 😂😂😂

softkitty

Hahah zajebiste:)

Sokzkaktusa

Szerokieokno napisz książkę! Człowieku już dawno nIe czytałam czegoś w takim napięciu! 😃

DajMiPospac

Nie no, genialne!!! :D

BB8

Kocham cię za ten komentarz! :D <3

Regaly

😂😂😂 😂😂

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
BehindBlueEyes Odpowiedz

Myślę, że w twoim przypadku hodowla jeży pigmejskich to świetny pomysł. Skoro masz na ich punkcie "fisia", to będziesz hodowcą z powołania i nie oddasz ich w złe ręce. :)

jednorozec111 Odpowiedz

"1% podatku odprowadzam na fundację Jerzy dla Jeży" Wygrałeś człowieku :D

kapelusz

Pan Jerzy jest wspaniałym człowiekiem i całe życie poświęca tym nieborakom :)

RudyCharakter Odpowiedz

Z jednej strony mnie to rozbawiło, a z drugiej rozczuliło :)

carpefuckingdiem Odpowiedz

Jestem wolontariuszką w tym ośrodku Jerzy dla Jeży! 😄 słodkie są 😊

gruszka Odpowiedz

Uwielbiam takim osobom jak ty kupować prazenty. Dostaniesz jeża i będziesz przeszczesliwa.

orzechoweoczy

Przeszczesliwy, to chłopak. Ale musze przyznać ze super sprawa z tymi jezami. Moim znajomi zbierają żabki i wszędzie w ich domu są ich jakieś tysiące:)

gruszka

No chłopak, jak zawsze nie zwracam na to uwagi.

DajMiPospac Odpowiedz

"Mięsny jeż, mięsny jeż, ty go zjesz, ty go zjesz" :D

Tak mi się przypomniało...

HowellLester

Zapewne najbardziej znienawidzona "piosenka" autora. :D

DajMiPospac

@HowellLester No w sumie... :D

Hafciarka

Niestety chłopak który grał tą postać popełnił samobójstwo. Nie wytrzymał presji i wyśmiewania, które przyszły po emisji tego odcinka. Straszne jest to jak ludzie potrafią uprzykrzyć komuś życie. Podobnie ma ten policjant którego zdjęcie wykorzystali i podpisali pod nim że to typowy Janusz z wąsami. Musiał usiąść za biurkiem bo na patrolach mu żyć nie dawali.

goodone Odpowiedz

o jeżu, jakie to piękne ;)

Zobacz więcej komentarzy (80)
Dodaj anonimowe wyznanie