#f2cvb

Jako mała dziewczynka bardzo lubowałam się w książkach. Moją ulubioną serią był "Harry Potter". Wszyscy o tym wiedzieli, a ja nawet tego jakoś nie ukrywałam.

Cała historia dzieje się w moje urodziny. Od rana rodzice byli dziwnie cisi, zazwyczaj od rana było ich słychać. Oczywiście na początku nie zwróciłam na to uwagi, aż do momentu, w którym usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam otworzyć, bo goście mieli się zjawić (był środek lata). Za drzwiami stał listonosz z dziwnym uśmiechem. Zapytał, czy to ja itp. W końcu wręczył mi list i sobie poszedł. Gdy na niego spojrzałam, dotarło do mnie, że to list z Hogwartu! Pobiegłam do kuchni i zaczęłam krzyczeć ze szczęścia, otworzyłam go wraz z mamą i okazało się, że mam się tam stawić w nowym roku szkolnym.
Jak się spodziewacie, nie zdążyłam. W dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego całkiem o tym zapomniałam. Rozczarowanie następnego dnia niezapomniane.

Po kilku latach dowiedziałam się, że to rodzice przygotowali list dla mnie, a listonosz był podstawiony. A ja się chwaliłam koleżankom...
Wypominali mi to do końca szkoły.
OliwkowaOliwka Odpowiedz

Czemu napisałaś ,,jak sie spodziewacie, nie zdążyłam''. Spodziewałam się, że jako ogromna fanka HP, będziesz odliczać sekundy do rozpoczęcia roku szkolnego ... :P

LamaGod Odpowiedz

super, dają dziecku nadzieję a potem nic z tym nie robią - wspaniali rodzice

PaniDyrektor

i tak zapomniało, po co robić z tego dramę?

LamaGod

"rozczarowanie następnego dnia było niezapomniane"

Mikser

LamaGod Była rozczarowana tym, że zapomniała o liście i Hogwarcie w rozpoczęcie roku szkolnego

Andaki

A co mieli zrobić? Wybudować Hogwart?

piasta

No nie wiem.. może wystarczyłoby nie pisać kłamliwych listów?

xdemolka

Można z tym zrobić, przecież są wyjazdy tematyczne :) wyjeżdżasz do ładnego zamku, gdzie organizatorzy wszystko robią pod Harry'ego Pottera i na kilka dni można przenieść do ich świata i się pobawić :)

Misiaaaa

^To było pare lat temu.

kadabro Odpowiedz

Lepiej zawieźć dziecko na dworzec i patrzeć jak na pełnej prędkości walnie w barierkę, żeby dostać się na magiczny peron. Przynajmniej ja tak mam to zaplanowane, jeśli już przytrafią mi się dzieci i wkręcę je w świat HP.

PurpleLila Odpowiedz

W moje 11 urodziny też przyszedł listonosz. Byłam świeżo po lekturze HP dlatego
specjalnie czekałam na niego pod domem. Gdy go zobaczyłam zerwałam się szaleńczym pędem w stronę płotu, jednak okazało się że przyniósł tylko rachunki. Teraz mam 24 lata, lecz pamiętam to rozczarowanie do dziś :c

Kanal90 Odpowiedz

Patrząc na położenie naszego kraju bardziej podpadamy pod rewir Durmstrangu i Beauxbatons

Vivent Odpowiedz

Też byłem zafascynowany harrym potterem. Na którąś wielkanoc dostałem wszystkie tomy i zacząłem je czytać. Wszystko byłoby normalnie gdyby nie to że czytałem tylko to... Przeczytałem wszystkie tomy 7 razy w ciągu jakichś 4 lat. Z jednej strony mało, ale z drugiej to wychodzi przeczytanie tej samej książki 2 razy w ciągu roku, a to jest chyba trochę dziwne :/

DeathFairy Odpowiedz

I uwierzyłaś? Przecież prawdziwe listy z Hogwartu noszą wyłącznie sowy

Deifess

Nie. Przecież pierwsze listy przyszły do Harrego pocztą. Sowy roznoszą listy głównoe dzieciom z czarodziejskich rodzin, a nie osobom żyjącym w świecie mugoli

Kisielmielony Odpowiedz

To raczej nie był przemyślany prezent...

Proudandhated Odpowiedz

Najlepsi rodzice ever, zazdroszczę

Dodaj anonimowe wyznanie