#bFRuq

Byłam z Pawłem przez 5 lat. Rozstaliśmy się, bo po prostu mieliśmy inne wizje i plany na przyszłość. Do niedawna byłam pewna, że rozstaliśmy się w zgodzie.

Minął mniej więcej rok od tego całego rozstania, kiedy dowiedziałam się od wspólnych znajomych, że ma nową dziewczynę. I że przyjdzie z nią do naszego przyjaciela na imprezę urodzinową. Wtedy też Paweł zaczął się do mnie więcej odzywać. Pisał głównie, jaka ta dziewczyna fajna, jaka ładna, jacy są dopasowani i co najważniejsze pisał, że w końcu ma dziewczynę z porządnym biustem. Trochę mnie to zabolało, bo mam te swoje 75B i zawsze czułam się przez to gorsza, o czym dobrze wiedział, i ten komentarz był według mnie nie na miejscu.

Kiedy poznałam już nową dziewczynę Pawła, ona miała minę przerażonej fretki, a ja zaczęłam się śmiać w głos. Dlaczego?

Otóż pracuję jako brafitterka i właśnie owa dziewczyna była u mnie w sklepie dwa dni wcześniej, żeby kupić sobie biustonosz super push-up "bo razem z chłopakiem chcą sprawić, żeby jego była poczuła się jak zero". Naśmiałyśmy się wtedy, wybierając coraz to większe wypełnienia, w sumie złapałam z nią fajny kontakt i pewnie dlatego przyznała się do celu zakupu.

Nikomu nic nie powiedziałam, bo i po co, ale drodzy anonimowi, ta satysfakcja... :D
DwaNastroje Odpowiedz

Czyli poprosił swoją laskę z małymi piersiami, by śmiała się z jego byłej dziewczyny z małymi piersiami. Fajny ten Paweł, taki nie za mądry.

anoniem

Nawet śmiechłam :D

Kalina

"fajny ten Paweł, taki nie za mądry"
Ómarłam przez ó

ZrobMiDobrze

Taki pryma sort.

Gro9

Nom. A najśmieszniejsze że autorka miała ubaw i setnie się "naśmiała" myśląc że podkłada obcej kobiecie świnię wraz z tamtą laską. Z autorki musi być fajna kobieta, taka nie za empatyczna...

Patriota

Tak mnie rozwalił ten komentarz, że układam puzzle z siebie. XD

50874217

No pewnie, jako sprzedawczyni, pewnie nie w swoim sklepie, powinna nagle przestać obsługiwać laskę i powiedzieć jej że nie będzie podkładała świni byłej jej chłopaka xD inteligencja lvl 9000

jankostanko33 Odpowiedz

Żałosny jest ten Paweł i jego dziewczyna. Jak się jest w szczęśliwym związku, to ostatnia rzecz o jakiej się myśli to zemsta na byłej. Widocznie nadal boli go to rozstanie, skoro próbuje się w tak żenujący sposób odegrać. Co do jego laski, no cóż, nie jestem kobietą, ale wydaje mi się, że gdybym był, to czułbym się mocno upokorzony i zniesmaczony, gdyby mój facet kazał mi wypychać sobie cycki żeby dokuczyć swojej byłej. Trzeba nie mieć za grosz poczucia godności żeby się na coś takiego godzić.

layne00

Dokładnie, skoro chciał dojebać byłej, to znaczy że wciąż o niej myśli. Z drugiej strony żałosne zachowanie dziewczyny, że się na to zgodziła...

asienaebaam Odpowiedz

Dobre :), nieprawdopodobne, ale dobre.

raindancemaggie Odpowiedz

Powinnaś jeszcze napisać rozmiar stanika tej jego nowej laski!

Herbatnik Odpowiedz

Widać, że chciał się dowartościować skoro pisał do Ciebie takie rzeczy.

Alamakota31 Odpowiedz

Ja tam bym spytała, jak się nosi nowy stanik :)

PurpleLila Odpowiedz

Biedna ta dziewuszka, ze chciala się dowartosciować kosztem innej dziewczyny, której nawet nie znała.

Redhairdontcare Odpowiedz

Mi by było przykro na miejscu nowej dziewczyny, bo chłopak jej wprost musiał powiedzieć "idź kupić stanik z push-upem, żeby twoje cycki wyglądały na większe". Trochę smutne, że moje cycki byłyby niewystarczające dla mojego chłopaka

Sztuciec

Mogło być też tak, że to dziewczyna wpadła na ten pomysł, a chłopakowi się on po prostu spodobał.

dzijo Odpowiedz

No i to bardzo zajebista satysfakcja, aż sama ją poczułam :D

FemaleCenobite Odpowiedz

W sumie to trochę hipokryzja. Gdyby tą byłą miała być jakakolwiek inna kobieta, to śmieszne, ale skoro chodzi o Ciebie, to źle.

airborn

Ale że znaczy że co? Przecież ona nie śmiała się z tego, że ta nowa ma małe cycki, tylko, że ten podły, ukierunkowany na upokorzenie autorki plan tak mistrzowsko nie wypalił.

Serwatka31

Chodzi o to, że się śmiała z kobietą, gdy tamta była jej klientką.

FemaleCenobite

Czyli że wizja jego ewentualnego wypalenia przestała być śmieszna, gdy okazało się, że to autorka, a nie jakaś anonka miała paść jego ofiarą.

doznudzenia

No ale przecież autorka się uśmiała jak już doszło do spotkania, więc gdzie ta hipokryzja?

AniWteAniWeWte

Dokładnie - "Ile się naśmiałyśmy wtedy wybierając coraz to większe wypełnienia...". Czyli w porządku było śmiać się z [jakiejś] dziewczyny i wspierać, żeby poczuła się "jak ostatnie 0"? To też przykuło moją uwagę.

Dragomir

Dobrze sie piesci to, co sie w dloni miesci. Pytania?

AmziToIzma

Doznudzenia, Autorka odczuła przykrość z powodu uwagi byłego, dotyczącej jej małego biustu, sama stwierdziła, że przez małe piersi czuje się gorsza, że uwaga byłego była nie na miejscu. Jednocześnie sama śmiała się z klientką (obecną jej byłego) z zupełnie obcej kobiety (nie wiedząc, że chodzi o nią) z małym biustem, jakie to będzie śmieszne upokorzyć ją poprzez jej kompleks, kiedy ta zobaczy wielkie cyce obecnej dziewczyny dawnego chłopaka. Czyli ona może się śmiać z małych cycków innych kobiet, ale kiedy ktoś wysmieje jej biust, to jest jej przykro. To jest ta hipokryzja.

Serwatka31

Ale doznudzenia mówi teraz o tym, że nawet, jeśli śmianie się z tego było niemoralne, to przynajmniej nie jest hipokryzją, bo hipokryzja to niespójność zasad moralnych, że jak coś odnosi się do danej osoby to jednak jest złe, a w wyznaniu nie ma niczego o tym, że gdy dowiedziała się, że to przeciwko niej było, uznała to za złe.
Była ofiarą ich intrygi, ale nie oceniła jej pod względem moralnym, więc z definicji o hipokryzji nie może być tu mowa.

doznudzenia

Autorka odczuła przykrość z powodu uwagi BYŁEGO. Nie dziewczyny. Bo to on z nią był przez 5 lat, bawił się jej biustem, spał z nią i wiedział o jej kompleksach. To tak odnośnie: najbliżsi ranią najbardziej, bo wiedzą w co uderzyć. Jak autorka zobaczyła dziewczynę na imprezie to nie wybiegła z płaczem, tylko się uśmiała.
Ja tu nie widzę hipokryzji.

JestemPomarancza

"Ile się naśmiałyśmy wtedy wybierając coraz to większe wypełnienia, w sumie złapałam z nią fajny kontakt i pewnie dlatego przyznała się do celu zakupu."

Dla mnie brzmi to jakby cel zakupu powiedziała dopiero pod koniec, po naśmianiu i złapaniu dobrego kontaktu - bo co, poczuły nić porozumienia po dzień dobry? Zdziwił mnie ten fragment jak czytałam, bo wcześniej wydawało mi się, że wypowiedź o tym, że była dziewczyna chłopaka ma się poczuć jak 0, była rzucona od razu na początku, ale tutaj wynika co innego.

No i co tak właściwie miała zrobić brafitterka? Oznajmić że to niemoralne i dziewczyna zgnije w piekle, i ma sobie pójść gdzie indziej? Sprzedawcy nie mają klauzuli sumienia 😂

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie