#bA56x

Zapewne mnie sromotnie tu zlinczujecie albo dacie mi złote rady pokroju "Weź się w garść" bądź "Bądź mężczyzną", ale cóż, czuję, że muszę się wyżalić, bo już od dawna trzymam to wszystko w sobie.

Nigdy w życiu nie czułem się kochany ani szczęśliwy. Zawsze żyłem według zasady "Umiesz liczyć? Licz na siebie", którą wpajała we mnie cała rodzina, szkoła i doświadczenie mojego krótkiego, niespełna 19-letniego życia. O ironio, zawsze mi brakowało bliskości innych ludzi, zawsze pragnąłem przytulania, rozmowy bez powodu, bycia zagadanym przez innych, troski innych o mnie. Wstydzę się tego jak cholera, ale przez całą tę sytuację nie mogę znieść widoku ludzi szczęśliwych, śmiejących się w grupie przyjaciół czy idących za rękę, bo od razu zżera mnie zazdrość i żal do samego siebie, że nie jestem taki jak oni. Spytacie, dlaczego nic nie robię, żeby się zmienić? Otóż robię, a przynajmniej starałem się robić... Próbowałem wychodzić do ludzi, zagadywać bez powodu - nieskutecznie, zawsze byłem zbywany czy wprost ignorowany. Próbowałem korzystać z aplikacji pokroju GG czy Tindera, na których oczywiście nikt mi nie odpisywał. Po jakimś czasie po prostu sobie odpuściłem i przez to mój brak umiejętności komunikacji międzyludzkiej tylko się pogłębiał.

Tak więc podczas gdy ludzie wokół mnie chodzą na imprezy, bawią się, kochają i są szczęśliwi, ja rozwiązuję kolejny arkusz za arkuszem maturalnym z przedmiotu, z którego i tak pewnie nigdy nie skorzystam w regularnym życiu, bo nauka to już jedyne co mi zostało. Jest spora szansa, że nie dożyję przyszłego roku, samotność to okropne uczucie. Ci, którzy są szczęśliwi, proszę, doceńcie to, co macie. Ci skłóceni z przyjaciółmi czy ukochanymi - pogódźcie się, wyciągnijcie rękę, nawet nie wiecie jak wiele macie i ile to znaczy.

Części anonimowej nie ma, wybaczcie...
Sciezka Odpowiedz

Linczować nie będę, ale gościu - jesteś w CHUJ młody! Owszem, ludziom trafiają się fajne znajomości w szkole, ale większość i tak prowadzi do nikąd, bo ludzie wyjeżdżają, poznają kogoś innego, pochłaniają ich studia czy praca. Poczekaj do tej trzydziestki, zobaczysz jak się wszystko pozmienia. Pozdrawiam :)

Atropos Odpowiedz

Głupia rada - zacznij grać w gry sieciowe. Tam poziom socjalizacji przynajmniej na początku jest mocno zadaniowy, ale z czasem jest szansa, że podłapiesz jakieś "mniej formalne" kontakty z innymi graczami, może się nawet zaprzyjaźnisz. Jeśli masz jakieś hobby, to fora tematyczne też są dobrym miejscem.

Nie łam się, jest XXI wiek i internety ;)
Powodzenia!

Ekoniks

Fakt, polecam zwłaszcza plemiona i warzone tylko trzeba się wciągnąć i poświęcić twmu dużo czasu, może po maturze zacznij?

335579

O którym warzone mówisz?

Tardiss

Zgadzam sie, ja swojego poznalam wlasnie przez gre internetowa

saharasun

Dokładnie :) ja mojego męża poznałam przez jedno z mniej znamych mmorpg :) parą jesteśmy już 8 lat :) powodzenia :p

agata417

Byłego męża i mnóstwo osób, z którymi po kilku latach nadal mam kontakt, poznałam na plemionach.

Atropos

Ja też tak poznałam męża i kilku fajnych znajomych :D

Waniliowabeza Odpowiedz

Kolejny ugh. Tak samotnosc jest ujowa, ale trzeba ja pokochac. Jesli zaakceptujesz ten stan, przyjaciele pojawia sie sami.
Jak masz byc szczesliwy z kimś, skoro nie potrafisz być szczesliwy sam ze sobą?

mayme

Każdy człowiek potrzebuje drugiego, nie ma czegoś takiego jak być szczęśliwym sam ze sobą. Trzeba umieć być samemu, ale to zadziała tylko wtedy, gdy wiesz, że masz do kogo pójść jakby jednak coś nie styknęło.

CzarnyOpal Odpowiedz

Tak jak się teraz uczysz do matury, to spróbuj się pouczyć o komunikacji, psychologii, związkach, przyjaźni, może nawet o manipulacji. Twierdzisz, że masz braki w tej dziedzinie, uzupełnij na początek swoją wiedzę teoretyczną. Jest mnóstwo książek na ten temat, lepsze i gorsze. Zrób sobie listę tych które cię interesują, czytaj po kolei i rób notatki. Gdy będziesz wiedział jak ludzie i komunikacja z nimi funkcjonuje, będzie ci łatwiej.

Anna123456789 Odpowiedz

Szczerze mówiąc to twoje dorosłe życie nawet jeszcze się na dobre nie zaczęło. Poza tym zasada liczenia na siebie jest naprawdę złotą radą, bo zapewnia wolność. Nie wierz, że te wszystkie uśmiechnięte pary są przeszczęśliwe, bo zdecydowana większość z nich nie jest. Musisz bardziej polubić siebie. Skup się na sobie. Ludzie ciągną do pozytywnych osób, co nie znaczy, że ktoś od razu będzie cię jakoś bardziej cenił. Jeśli jesteś tzw. dawcą, to lepiej bądź czujny, bo do takich osób lgną biorcy :/

SportToZdrowie Odpowiedz

Potrzebujesz bliskosci i sam o tym mowisz. Masz do tego prawo! Wyglada na to, że w Twoim domu jej nie było i teraz nie wiesz, jak ja zbudować. Poszukaj terapii, pomocy psychoterapeuty, są też online. Jeśli chcesz iść na terapię z NFZ, to uzbroj się w cierpliwość, trochę się na nią czeka. Powodzenia :)

SportToZdrowie

Dodam jeszcze, że nie musisz być ze wszystkim sam, mozesz prosić o pomoc, bedac tacy, co pomoga, będą tacy, co nie, ale możesz szukac pomocy.

oldhighhat Odpowiedz

pójdziesz na studia, siłą rzeczy poznasz nowych ludzi, może to będzie nowe otwarcie w twoim życiu. nie przejmuj się!

chlef123 Odpowiedz

pierwsze - nie obwiniaj rodziny, tradycji i wychowania. to tylko da ci wymówki, by nic nie robić. pamiętaj, że to ty odpowiadasz za swoje życie i musi ci wystarczyć to, co masz, jak każdemu.

rutabo Odpowiedz

Może jestes po prostu nudny. Tak jak to wyznanie.

Dragomir Odpowiedz

Masz DOPIERO 19 lat. Wielu nieprzebojowych ludzi nie ma nikogo w tym wieku, a na pewno nie na poważnie.
GG to nie jest aplikacja do podrywu. To smutne patrzeć, jak ta świetna niegdyś aplikacja została dopasowana do potrzeb pokolenia post-millenialsów, którzy i tak są znudzeni przesytem technologicznym, cierpią na ahedonię i często nie umieją nawiązywać relacji w życiu. W porównaniu do starszych pokoleń mają już wszystko, a nie cieszy ich nic.
Masz rację, jak się nie weźmiesz w garść to będzie tylko gorzej.

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie