#V7RJc

Nie wiem jak mnie ocenicie za to, co zrobiłam, a zrobiłam wiele "złego". Doprowadziłam do rozstania "szczęśliwej" pary i "zrujnowałam" komuś życie. Zacznę od początku. Moja młodsza siostra Zuza, świeżo upieczona pani magister, od 3 lat miała chłopaka. Przystojny, miły, wykształcony, maminsynek o imieniu Mateusz. Za 2 tygodnie miał odbyć się ich ślub. Moja siostra była w nim szaleńczo zakochana, świata poza nim nie widziała. Szkoda tylko, że on miał odwrotnie.

Od samego początku on mi się nie podobał. Czułam, że jest coś z nim nie tak. Mówiłam mojej siostrze i rodzinie, ale oni uważali, że przesadzam. Ufam swojej intuicji i tak samo było tym razem. Jakieś 2 miesiące temu śledziłam Mateusza (pomijam szczegóły dlaczego tak zrobiłam). Spotkał się wtedy z jakąś dziewczyną. Poszli razem do klubu. Wiedziałam już o co chodzi, ale Zuza by mi nie uwierzyła, dlatego postanowiłam zdobyć więcej dowodów. Użyłam swoich znajomości i zebrałam sporo dowodów zdrad, bo nie było tylko jednej. Przedstawiłam moje wyniki śledztwa siostrze, a później naszej rodzinie. Szok, płacz, niedowierzanie, a następnie zerwanie. I co najlepsze, mama Mateusza stwierdziła, że to wina Zuzy. Dlaczego? Bo o niego nie dbała. Nieważne, że on zdradził, bo on przecież jest dobrze wychowany. Moja siostra przechodziła ciężki okres, załamała się. Ale ja postanowiłam się zemścić.

Mateusz traktował swoich rodziców jak bankomat. Matka go ubóstwiała, bo to jedynak, a ojciec pozwalał na wszystko. Ułożyłam świetny plan. Mateuszek często przebywał w pewnym klubie ze swoimi dziewczynami i kumplami. Tak też było pewnej sobotniej nocy. Akurat przyszedł bez towarzyszki. Zapłaciłam pewnej pani specjalistce, aby go uwiodła i upiła. Tak też się stało. Przy czym miała go pytać o jego rodzinę. Po co? A bo go również nagrywała. I nagrała jego "piękne" słowa o swoich rodzicach. Następnego dnia jego matka dostała nagranie i kilka fotek kompromitujących jej syna.

Jaki był efekt tego? Dokładnie nie wiem, ale Mateuszek już nie jest tak ubóstwiany. Od znajomych wiem, że miał niezłą awanturę w domu.
Dlaczego to wszystko zrobiłam? Chciałam ochronić siostrę przed dupkiem i na szczęście udało mi się w porę. A po drugie chciałam udowodnić niedoszłej teściowej Zuzy, że nie miała racji i przy okazji otworzyć oczy jej i jej mężowi.
negatywnaosoba Odpowiedz

Może weź ty otwórz jakąś agencję i na takich akcjach zarabiaj hajs.

Martwy

Eee tam. Kto jej zapłaci za wymyślone akcje?
Toż to banialuki od początku do końca.

Martwy

Ludzie, serio? Wy w to wierzycie? Że najpierw śledziła (pomija już czemu niby śledziła buahaha), wyśledzila że poszedł z dziewczyną do klubu, potem ma takie znajomości że znalazła dowody wielu zdrad (buahaha, jakie dowody, nagrywal go ktoś czy jak? Pffff), potem wynajęła profesjonalistkę żeby go uwiodła, i jeszcze NAGRAŁA (prawie żadna profesjonalistka się na to nie zgodzi, za duże ryzyko), jeszcze tak umiejętnoe pokierowała rozmową że o rodzinie zaczął bluzgać (no Mata Hari normalnie, mistrzyni szpiegostwa, Hans Kloss w spódnicy bez spódnicy).
Dobrze, że w śledztwie nie użyła wybuchających długopisow i niewidzialnych samochodów. I że ninja jej nie napadli - choć oczywiście pokonałaby ich, bo zapomniała wspomnieć że do 15 roku życia wychowywała się w klasztorze Shaolin.

Całość to jedna wielka brednia.
Za dużo filmów z Bondem i sensacji z lat 80-tych ubiegłego wieku.

KEpISz

No czy ja wiem, stalking w tych czasach to nic trudnego, a jak sama się tym interesuje i jej znajomi też to dlaczego, by nie.
Może ta ,,profesjonalistka" coś mi tu też z nią nie pasuje, że się zgodziła na nagrywanie itp, ale na tym się akurat nie znam

negatywnaosoba

@Martwy ja osobiście komentuję historię, którą czytam, nie obchodzi mnie czy jest prawdziwa, czy nie, bo nie mam realnej szansy tego udowodnić

kanaaa1peczka

Podoba mi się to.

Bulbulgator Odpowiedz

Jednak kobieca intuicja to nie mit, a potężna broń 👊🏻

doznudzenia

Ogolnie intuicja to nie mit, tylko nasz mozg przetwarza informacje na poziomie podswiadomosci i wysyla nam sygnaly, ze cos jest nie tak, albo zeby czegos sie bac, a my czesto to ignorujemy. Ponoc w kilka sekund swiadomosc i nasza "racjonalnosc" zabija ta intuicje i podejmujemy zle decyzje. Gdzies bylo fajne opracowanie naukowe na ten temat.

Cosprzerywa

Jestem kobietą i nie mam kobiecej intuicji :(

ProstowOczy

Tak, intuicja jest, tylko problem w tym, że nie zawsze się jej słucha

Ldelrey

@doznudzenia, jeśli udałoby ci się znaleźć to opracowanie, bardzo proszę o link! 😊

XX2411 Odpowiedz

Czyli, lepiej z tobą nie zadzierać?

Pelikanowa Odpowiedz

Dobra z ciebie siostra :)

Luna2 Odpowiedz

Ładnie go załatwiłaś :)

Bobik7777 Odpowiedz

Brawo Ty. Dobrze tak gnojkowi.

LubieGruszeczki Odpowiedz

W to rozstanie jeszcze wierzę. Ale to uwodzenie, upicie i nagranie to już tylko twoja wyobraźnia.

EtanolSodu Odpowiedz

Oj poniosła cię fantazja :)

Peters Odpowiedz

Dobra robota, Watsonie.

Tradycjonalista Odpowiedz

Rodzina powinna ci dziękować

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie