#Uh4ji

Gdy miałam coś koło 11 lat, marzyłam o tym, aby mieć dezodorant. Niektóre koleżanki takowe już posiadały, czym szczyciły się na wf-ie... a pot w tym wieku, no cóż, zaczynał już pachnieć nieco inaczej, z czym nie czułam się zbyt komfortowo.

Jednak wiedziałam, jakie będzie podejście mojej mamy - pobłażające wyśmianie tematu, bo głupoty wymyślam, po co mi to, ona w moim wieku itd...

Tak więc po kryjomu, za własne oszczędności, w lokalnej drogerii kupiłam sobie dezodorant w kulce (ile stresu przy kupowaniu!!).

Używałam go, kiedy nikt nie widział, po czym chowałam w szufladzie między ubraniami. Jednak cały czas bałam się, że zostanie znaleziony, a ja wyśmiana... Po tygodniu nie wytrzymałam już życia w ciągłym strachu i zawinęłam go w papier toaletowy, po czym wyrzuciłam do śmietnika.
asienaebaam Odpowiedz

Zastanawiam się, co mają w głowach matki zabraniające dzieciom mycia sie, używania tamponów, dezodorantów, golenia sie itd. O co kaman?

DeathFairy

Co mają? Siano, trociny, g#wno, powietrze... wszystko, tylko nie mózg. Albo same nigdy nie nauczyły się higieny, bo korzystanie z tamponów i depilacja to kwestia gustu.

Przekliniak

Z tego, co tutaj można przeczytać, to jest dużo takich matek. A potem dziewczyny potrafią nie zmieniać podpaski cały dzień

Yaspis

Też się zastanawiam i cieszę się, że sama mam uświadomioną i postępową matkę.

Sara1234567

Ten bród, co jednak powyżej 1cm nie odpadł.

Sara1234567

Moja babka taka była. Nadal podobno jest, ale to z plotek wiem. Na szczęście ja miałam systemowo wyjebane na wszelkie zakazy i nakazy, a te dotyczące higieny, to juz wogóle.
Ona dosłownie wykąpala się w stufie wody (do którego wcześniej nasmarkała), oprała i spłukała kibel.
Najlepsze jak chodziła z a ludźmi czy idą do łazienki, bo jej się chce, a po co płukać 2 razy, jak można raz po 2-ch osobach.
I mnie też nikt niczego nie uczył, bo dla mojej matki to było normalne, ze szczasz do wiadra, srasz w sławojce (mimo posiadania łazienki, ale po co płacić za wodę jak można na pole odchody wyrzucic). Dopiero ode mnie się dowiedziała, że mozna żyć inaczej. Teraz się depiluje czy chodzi do kosmetyczki częściej ode mnie.
A skąd ja to wszystko się dowiedziałam, kiedy nie było dostępu do internetu - to jest ten jeden przykład na to, że BravoGirl zrobiło coś dobrego dla człowieka.

Tayla

Z tymi tamponami tez sie zastanawiam do dzisiaj. Mam 18 lat i dopiero od paru miesiecy mama zaakceptowala, ze je uzywam i moge je trzymac w lazience a nie jak kiedys w pokoju.

Wilczyca57

Może wydaje im się, że jak ktoś będzie chciał zgwałcić ich córki, to zrezygnuje, bo zobaczy nieogolone miejsca intymne, albo zwymiotuje na widok dwudniowej podpaski🤔

NWP

@Wilczyca57 przy dwudniowej podpasce to gwałciciel (a także wszyscy przebywający w promieniu 5 metrów) padłby od samego smrodu...

PrzezSamoH

Myślę, że to w jakiś szalony sposób wiąże się z chorobliwymi obawami o rozwinięcie seksualności dziecka. Najczęściej rodzice mają "schizy" nie o mycie, tylko wszelkie dodatkowe zabiegi - depilacja, tampony, płyny intymne, dezodoranty itp. Wszystko, co ma powiązanie z dorastaniem i dojrzewaniem dziecka. Jakby to było coś złego.

Kurkuma

Dokładnie o tym samym pomyślałam, co te matki mają we łbach, zabranianie dezodorantów, golenia się, używania tamponów. Jeszcze czytałam artykuł gdzie matka zabraniała ojcu kąpać córki.

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
vasiravana Odpowiedz

Nie rozumiem tych matek, które zabraniają swoim córkom/synom używania produktów do higieny osobistej. Moja by mnie prędzej ochrzaniła, że chodzę i pachnę jak jakaś fleja niż zabroniła używania dezodorantu czy nawet tamponów.

airborn Odpowiedz

"ja w twoim wieku..." Aż dziwne, że przy takich praktykach w ogóle rozwinęła się nasza cywilizacja.
Wyobraźcie sobie "Ja w twoim wieku polowałem na mamuta gołymi rękami a nie jakimiś.... Dzidami! W dupach się poprzewracało!"

Sara1234567

Jest jeszcze "kiedyś tego nie było i żyje" jako wytłumaczenie dlaczego dzieci nie mogą mieć lepiej od rodzica . Kara za to, że za czasów rodziców było gorzej - zwykła zazdrość.

CzarnaSowa

Yhy, myśmy kamieniami w dinozaury rzucali.

Sara1234567

CzarnaSowa zadziwiające, że Ci, co się śmieją z tych dinozaurów i kamieni wierzą w 2tysiacletnie Zombie i wieczne dziewictwo...

zxzxzx

Ci co czczą zombie właśnie rzucali w dimozaury. Ci co się śmieją są nieco bardziej zdrowi i myją okna bo są brudne, a nie z okazji czyjejś rocznicy śmierci.

Singularity

Sara i zx - Patrząc na wasze komentarze, mam wrażenie, że podczas kąpieli szorujecie nieco za mocno wasze jakże inteligentne i postępowe mózgi.
Owszem, niektórzy ludzie, zwłaszcza ci starsi, mają dziwne tradycje i nawyki związane z religią. To samo księża w kościele. Ale jak nie chcecie być obrzucani gównem i tytułami gimbo-ateistów, bo takiego typu są właśnie wasze komentarze, które z higieny zeszły na temat religii, to może lepiej nie wypowiadajcie się na tematy, na które nie macie pojęcia oprócz tego, że religia w szkole wam sie nie podobała.

W talerz zaglądać nie wolno, w łóżko zaglądać nie wolno, ale komuś w to, co wierzy, a w co nie już tak, zwłaszcza jak sie jest katolikiem? No żałosne po prostu.

Jestem chrześcijanką i wierzę w "zombie", jak to nazywacie. Mam tez znajomych jehowych, ateistów a nawet muzułmanina i buddystkę. I nikt nie ma problemu z tym, w co lub kogo wierzę, szanują to, że wypada akurat jakieś święto. I vice versa zresztą.

Powyższe uszczypliwe uwagi w waszą strone były specjalnie.

zxzxzx

Szczerze współczuję, że nie widzisz różnicy między śmianiem się z wrodzonych cech, a śmianiem się z wiary w krasnoludki i innych głupich poglądów, na które nie ma żadnego potwierdzenia, które obniżają jakość życia i można się ich pozbyć w sekundę, ale lepiej robić z siebie męczennika.

amozemamnaimiesebek

Ja np. nie dostałem podwyżki (walczyłem o 200zł), bo "pieniądze potrafią zepsuć człowieka - szczególnie w młodym wieku, a ja nie chciałbym, żebyś się zepsuł. No i ja jak zaczynałem biznes, to nie od razu miałem dobre zarobki, zdobywałem latami doświadczenie, powoli zaczynałem doceniać wartość pracy, uczyłem się wytrwałości oraz tego, że efekty czasem widać dopiero po latach i ciebię też chcę tego wszystkiego nauczyć."
W skrócie - mi było ciężko 35 lat temu, więc tobie też musi być. Złoto, nie szef. Drugi ojciec normalnie xD

tramwajowe Odpowiedz

To jest chore żeby dzieci się tak bardzo bały rodziców.

Marchewka02 Odpowiedz

Moja mama miała problem, że w wieku 13 lat (szłam do 1 gimnazjum) chciałam golić nogi. Ja czułam się okropnie bo włosy byly juz dlugie i czarne i było je widać, na obozie latem zaslanialam nogi jak moglam bo się wstydziłam. Mama uważała że włosy odrosną grubsze, twardsze i gestsze i dlatego nie chciała się zgodzić (aha). Kupilam maszynki po kryjomu, piankę wzięłam od taty, po jakimś czasie się zorientowała, pomruczala, pomarudziła ale odpuściła. A ja odetchnelam z ulgą bo mialam w szkole basen i chyba umarłabym ze wstydu taka zarośnięta 😒

Nieobecna1

Byłam w bardzo podobnej sytuacji. Gdy mialam gdzies kolo 13 lat wszystkie dziewczyny w mojej klasie juz goliły nogi, ja je mialam zarosniete, balam sie golic, bo matka wmowila mi ze odrosna grubsze i mocniejsze, i bede musiala je golic trzy razy dziennie

Etanolansodu

Ja nie miałam prawie nic i mama też mi mówiła bym nie goliła to nigdy nie będę miała problemu, ja głupia zgoliłam i teraz już muszę, choć nie jest okropnie tam i czasem latem wychodzę nieogolona, a nikt nie zauważa.

Bulwaogrodowa

@Etanolansodu kolejna wiadomośc dla kronikarza anonimowych. Etanolan jest blondynką. Ew. jest ruda

zxzxzx

Zastanawia mnie dlaczego takie historie piszą tylko kobiety. Nie widziałam nigdy 'jak byłem w klasie x to ojciec mi zabraniał wąsy/ nogi/ brzuch golić, a ja się wstydziłem być taki zarośnięty'

nata

U chłopców włosy na ciele są o wiele bardziej akceptowane.

zxzxzx

Wiem że są, ale nie rozumiem dlaczego. Tym bardziej, że jestcich zazwyczaj więcej.

bazienka Odpowiedz

ja w twoim wieku... czyli jakies 20-30 lat wczesniej,kiedy kosmetyka ograniczala sie do wody i mydla "jelen"...
nie ogarrniam, co mozna miec w glowie, zalujac dziecku podstawowych srodkow higieny ( jak dezodorant), zabaniajac golic wlosy czy uzywac tamponow
po to te wynalazki sa, by ulatwiac sobie zycie
az zgroza mnie przejmuje inne podejrzenie- ze takie matki nie pokazuja dzieciom jak sie myc, takze w miejscach intymnych, fuj

Stopaa Odpowiedz

Mam 15 lat, jakiś rok temu napomknęłam mamie o goleniu (robiłam już to,nie chciałam wyglądać jak szympans) ona stwierdziła że jestem na to za młoda- tak samo jak na malowanie rzęs, nocowanie u przyjaciółki i wracanie w lato po ciemku mimo że znajomi mnie odprowadzają

Lunka Odpowiedz

Dopiero czytając anonimowych zdałam sobie sprawę jakie miałam szczęście, że moja mama była inna. W odpowiednim momencie uczyła mnie wszystkiego co powinnam wiedzieć o higienie osobistej, podpaski sama mi wręczyła 1-2 przed tym jak zaczęłam miesiączkować i dokładnie wytłumaczyła jak ich używać. Nauczyła mnie również jak pielągnować skórę, dbać o włosy i ogólnie o siebie. Dzięki niej wiedziałam jak zmienia się moje ciało, zawsze mi pomagała sobie z tym radzić.
To straszne zyskać świadomość, że to co uważałam za oczywiste i normalne (czyt. sposób w jaki mama mnie wychowywała) dla wielu osób jest marzeniem :(

Kupamorska Odpowiedz

Miałam podobna sytuacje, tyle ze ja bałam sie reakcji taty. Do dziś pamietam jak kazał mi oddać różany dezodorant, który dała mi siostra 😏

Sceeptyk Odpowiedz

Brak autentyczności w tym wyznaniu

Dodaj anonimowe wyznanie