#UAHHq

Ostatnio na Anonimowych pojawiła się historia małżeństwa, które nie może mieć biologicznych dzieci, ze względu na bezpłodność mężczyzny. Padło tam stwierdzenie, bodaj babci, że nieważne, jaki byk, ważne, żeby był cielaczek (czy coś w ten deseń).
Przypomniało mi to historię, która miała miejsce w mojej rodzinie, lata temu, zanim się urodziłam. Trochę dalsza rodzina, tak że znam to tylko z opowieści. 

Ciotka z wujem także starali się przez kilka lat o dziecko. W końcu po badaniach wyszło, że wuj jest bezpłodny. Jednak chłop był zawzięty i chciał, by jego żona mimo wszystko urodziła mu dziecko.

Co zrobił?
Niewiele (albo może i wiele) myśląc, wysłał żonę samą na wczasy i kazał wrócić do domu z brzuchem. O dziwo, plan się powiódł. I w ten sposób po 9 miesiącach od wyjazdu ciotki doczekali się swojego jedynego dziecka.

Wuj córkę kochał nad życie, na rękach ją niemal nosił, za to ciotka... no cóż, najoględniej mówiąc, przez lata nie mogła patrzeć na swoje dziecko...
JOannaBoZTorunia Odpowiedz

Znam sytuacje gdzie gdzie w latach 60. Babka przed 40 chciała mieć dziecko. Wiec zgłosiła się do chłopa ze wsi co miał kilku synów. Chciała żeby jeden z tych chłopaków zrobił jej dziecko w zamian za zegarek.Jeden z nich poszedł zrobił co musiał. Ojciec chłopaka miał zegarek, kobieta zaszła w ciąże a chłopak sobie pociupcial. Dziecko się urodziło a matka zmarła przy porodzie czy kilka miesięcy później. Ten ojciec miał jeszcze córkę która latami nie mogła zajść w ciąże wiec przygarnęła tego malucha do siebie. Wiec wychowywała syna swojego brata. A ten maluszek który teraz jest przed 60 dopiero niedawno dowiedział się całej prawdy. Zawsze myślał ze jego ojciec biologiczny to jego wujek.

ZielonookaJA

Dobrze że nie był do tego teściem ojca syna sąsiada, bo by mi mózg totalnie rozwaliło xD

Gro9 Odpowiedz

Sam znam z pierwszej ręki podobny przypadek. Końcówka studiów. Piąteczek. Wieczorem wrócił mój współlokator, ja trochę zdziwiony - wybywał na balety to myślałem że nad ranem wróci, w dodatku trzeźwiutki. A on mi opowiada że miał najdziwniejszą propozycje w życiu - pewna dziewczyna, w związku, zaręczona, zaproponowała mu żeby ją puknął bez zabezpieczenia - bo chciała mieć ładne dziecko - gość był przystojniakiem za którym oglądały się wszystkie panny na uczelni, a narzeczony był dość przeciętny z urody. Kumpel się nie zgodził.

ProstowOczy

I już wszystko jasne, czemu nieraz małżeństwa niezbyt urodziwe mają ładne dzieci ;)

Serwatka31 Odpowiedz

Wyznanie jest za mało dokładne, by stwierdzić, czy np. mąż wywierał na niej presję by to zrobiła (chociaż pobieżny opis sugerował by, że ogromną, ale on jest pobieżny), ale i tak to brzmi jak przerzucenie na nią całego problemu.
Rozumiem, że mógł nie chcieć znać jej "kochanka", ale ona też pewnie nie chciała go znać. Powinien z nią go wybrać, może nawet z nim przedyskutować kwestię tego, czy zgadza się zostać wykorzystany do dziecka, dowiedzieć się historii chorób a przynajmniej być przy niej, i przytulać ją mocno jak tylko wróci z wieczoru z tamtym.

zimowykwiat

Przytulać mocno jak wróci? Raczej dać sobie po mordzie za takie pomysły.

MissWiko Odpowiedz

Dla mnie chore, a ciotce się nie dziwię. Dziecko niewinne, ale tylko ciotka wie, jak zostało poczęte. Wuj zachował się strasznie egoistycznie. Z jakiegoś powodu natura nie pozwoliła mu przekazać swojego DNA.

Szalka Odpowiedz

Czemu w takich momentach nikt nie myśli o adopcji?! Serio? Straszny dramat. W ogóle czy ciąża to serio dla kogoś jakiś cudowny stan?

Olgufag

Owszem. Dla mnie był to cudowny stan. Moje dziecko ma pół roczku, a ja już tęsknię za byciem w ciąży... :) Niestety nie stać mnie na gromadę dzieci, ale jeszcze jedno bym chciała.

kiara

Jestem w 30 tygodniu chcianej, planowanej ciąży i nie, zdecydowanie nie jest to cudowny stan. Fajnie, że dziecko rośnie, wydaje się być zdrowe, cieszę się, jak na usg wszystko jest ok, dbam o siebie jak mogę... Ale nie, nie jest to ani przyjemne, ani fajne, no nie lubię być w ciąży

Szalka

Nie pytam matek ,które opisują ile miesięcy ma ich dziecko xDDDD miałam ciąże bezobjawowa ,ale jak ktoś lubi być bańka to współczuje...

Stefan007 Odpowiedz

Niby cel uświeca środki, ale to jest ohydne

niebieskiatrament Odpowiedz

No rozumiałabym jakby ją zgwałcili. Ale tak to w czym rzecz? Sama się puściła (za przyzwoleniem, ale jednak) i dziecko cierpi.

PrzezSamoH

Nie każda osoba jest emocjonalnie gotowa uprawiać seks z kimś obcym, bez żadnych uczuć. Do tego dochodzi postawa męża, która także mogła być dla niej krzywdząca - niech się puszcza, byle było dziecko. Ciotka poświęciła się dla "dobra" rodziny i nie przewidziała, jak mocno odbije się to na niej, bo wtedy nie zdecydowałaby się na dziecko.

lilsleep

No tak, ciotka taka dobra, wszystko dla męża, dla niego nawet dała dupy, a on taki zły i niedobry. Oboje się na to zgodzili, więc nie usprawiedliwaj baby

Serwatka31

No, chyba trzeba bardzo mocno rozróżnić PROBLEMY ciotki, które są jak najbardziej zrozumiałe, (mogła i zrobić to pod wpływem presji, z obrzydzeniem do siebie, ale nie wiadomo, czy mąż wiedział, że wywiera na niej presję, nie można go winić, jeśli mu nie powiedziała) i to, czy PRZERZUCAŁA JE na dziecko, co jest godne najwyższego potępienia.
"Nie mogła patrzeć" nie znaczy jednoznacznie, że się nie starała, mogła traktować je najlepiej jak była w stanie.

lilsleep

Piękny przykład feminazizmu. Zawsze facet jest zły, a kobiety to anioły. Jeśli nie rozumiesz co znaczy "puściła się", to wyjaśnię ci bardziej przystępnym językiem: rozłożyła nogi przed obcym facetem zdradzając swojego męża. Pretensje o te straszne wyrzuty sumienia może mieć tylko do siebie, bo podjęła tę decyzję

jankostanko33

Moim zdaniem seksu z inną osobą, ale za przyzwoleniem partnera nie powinno się nazywać zdradą czy "puszczaniem się". Zdrada jest wtedy, kiedy ktoś kogoś oszukuje. Tutaj nic takiego nie miało miejsca. Natomiast dziwię się tej kobiecie, że niechęć odczuwa akurat do dziecka. Bo ono tutaj jest najmniej winne. Mogłaby mieć żal do męża, jeśli faktycznie wywierał na niej presję, mogłaby mieć żal do siebie, że się zgodziła. Ale dziecko jest niewinne. Ciotka nie musiała się na to godzić, niezalażnie od tego, jak bardzo maż nalegał. Dziwi mnie też, że tak delikatnej sytuacji wie dalsza rodzina. Podejrzewałbym, że małżeństwo, które decyduje się na taki krok, będzie się starało wtajemniczyć w to jak najmniej osób. Chociażby ze względu na dobro tego dziecka. A tutaj dalsza rodzina zna wszystkie okoliczności sprawy.

Filomenaona

Lilisleep coś u ciebie z główką nie w porządku. Jakoś nie zauważyłam, żeby oprócz ciebie ktoś się czepiał kogokolwiek z tego wyznania.

lilsleep

Filomenaona, no widzisz chyba z twoją coś nie tak, bo mam prawo mieć własne zdanie. Wiem, że są równi i równiejsi, ale nie u mnie, a wasze zdanie mam głęboko i będę się wypowiadać

Serwatka31

lilsleep
Debilu, właśnie go NIE zdradziła, a to całkowicie wyklucza użycie Twojej definicji "puścić się" xD
"Zdrada" za przyzwoleniem, to nie jest zdrada, nigdy nią nie będzie i przy zdradzie nawet nie stała.

Serwatka31

lilsleep
Nieee, problem nie jest w tym, że masz własne zdanie, ale w tym, że jest ono zwyczajnie głupie i naiwne.

Bez sensu próbujesz naginać znacznia słów, by pasowały do Twojej pomyłki (czy w jakikolwiek sposób Twój pierwszy komentarz powstał).

Jak nie lubię antyszczepionkowców, czy wierzącego(bo większość to trolle) płaskoziemca, albo feminazistki, to nie za to, że jakieś tam zdanie ma (a potrafię szanować ludzi o innych zdaniach, jeśli są one sensowne, tylko np. wyprowadzone z innych aksjomatów), tylko za to, że jest ono głupie.

lilsleep

Nigdzie się nie pomyliłam i jeśli nazywasz czyjeś zdanie głupim, bo jest inne niż twoje to tutaj zakończę tę dyskusję, bo jesteś dla mnie zwyczajnie za tępa i nic sobą nie reprezentujesz

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
ProstowOczy Odpowiedz

Może tak się wtedy upiła przed pójściem w tany, że dopiero rano okazało się, jak wygląda tatuś i dziecko było do niego podobne ;)

glumi Odpowiedz

Może nie na temat ale też o dzieci chodzi. Ciotka z wujkiem starali się parę lat o dziecko i nic. Byłam młodsza nie interesowałam się czemu nie mogli. Zdecydowali się na adopcję chłopca, po roku ciotka zaszła w ciążę i urodziła dziewczynkę :D normalnie cud

TamtaInna Odpowiedz

Nie było wtedy banków nasienia?

MissWiko

@TamtaInna W tamtych czasach?

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie