#QRd1Y

Od około 2,5 roku oszukuję narzeczonego, rodziców, znajomych, że studiuję. A tak naprawdę to nawet nie podeszłam do egzaminu maturalnego. W szkole radziłam sobie bardzo dobrze, dlatego zawsze słyszałam od rodziców i znajomych, że nie mogę zmarnować swojego daru szybkiej nauki i muszę iść na studia.

Problem jest taki, że zawsze się stresowałam sprawdzianami, egzaminami. Nawet jak byłam nauczona, to potrafiłam nie spać kilka nocy, bo się stresowałam, czy dobrze wypadnę. Dlatego wymyśliłam to kłamstwo i wszyscy są szczęśliwi - rodzice, że się uczę, a ja, że w końcu mam luz psychiczny.

W tym roku moja bańka mydlana może pęknąć, bo mam brać kredyt na mieszkanie, a tam pytają o wykształcenie, którego ja akurat nie mam, a wszyscy myślą, że je zdobędę (niby mam się bronić w tym roku).
Awtroil Odpowiedz

Trzeba było nie kłamać.

Kars

Człowiek kłamie czasem "dla spokoju", a jak kłamstwo wychodzi na jaw to jest gorzej niż gdyby się nie skłamało a spokoju się nie zazna długo

Caldas

Kłamać trzeba umieć. Samo skłamanie jest proste, ale zrobić to w taki sposób, by to się nie wydało już nie. Do tego lepiej od razu kłamać tak, by dowiedzenie prawdy było by całkowicie niemożliwe, tak by tylko kłamca wiedział jak to było na prawdę i miał tą "prawdę" całkowicie pod kontrolą.
A jeżeli się skłamało "dla spokoju", ale się wie, że to się długo nie utrzyma i i tak wyjdzie, to trzeba zawczasu przygotować bajeczkę, jak to odkręcić, zanim będzie za późno.

JoseLuisDiez

Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą, chyba że ktoś powie "sprawdzam".

arizona41 Odpowiedz

To skłam, że cię wywalili ze studiów.

Postac

A za co, skoro taka dobra w nauce?

Brudnopis

To niech skłamie, że ją wyrzucili i powiedzieli, że jest zbyt dobra i się marnuje na studiach

JMoriartyy Odpowiedz

Twój narzeczony musi być bardzo głupi albo bardzo go nie obchodzisz skoro nie zauważył, że pracujesz, a nie studiujesz.

bazienka

chce brac kredyt, nie daja go bez dochodow

JMoriartyy

@kosin Od kiedy dają kredyt na mieszkanie bezrobotnym?

bazienka

nowe tym razem delikatniejsze nieco wcielenie tatacorki/kolokwium/szeldon/nowyy i uj wie kto tam jeszcze?

Ekoniks Odpowiedz

To narzeczony musi się Tobą mało interesować, skoro łyka te kłamstwo, a z drugiej strony nie rozumiem czemu jego oszukujesz.

bazienka

TO kłamstwo, TO ONO, "te" mogą być kłamstwa w liczbie mnogiej

Ekoniks

Mój błąd

bazienka

luzik :), tylko zastanawia mnie, co kaze ludziom dawac koncowke "te" do wyrazow z koncowka "o", typu "te dziecko"? jeszcze zrozumialabym takie z koncowka "e", np. "te rozporzadzenie", ale "te dziecko/auto/krzeslo" itp. mnie zadziwia
zeby byl smieszniej ten blad popelniaja rowniez ludzie, po ktorych mozna by sie spodziewac jakiegos obycia, oczytania itp., np. pani sedzia...

Ekoniks

Z tym mam akurat problem niestety :(
A uważam się za oczytaną osobę. Dzięki bazia, że masz mnie za debila xD

bazienka

toz nie napisalam, ze mam cie za debila ;) nie chcialam cieurazic, lubie cie nawet ;p i twoje komentarze
po prostu fascynuje mnie to zjawisko pod wzgledem poznawczym, jakie salto umyslowe musi zajsc, by do wyrazu z koncowka "o" dodac zaimek "te"
no i napisalam, z enawet ludzie na prestizowych stanowiskach to robia, nie bierz sobie do glowki :)
troche mnie zaskoczylo jak sedzia do protokolu dyktowala "te auto"...
hmmm a moze po prostu zapamietac, ze wszystkie wyrazy rodzaju nijakiego maja zaimek TO? albo nie wiem karteczka na kompie? :)

Hvafaen Odpowiedz

Nie rozumiem dlaczego chociaż matury nie zdałaś?

ohlala

No napisała, że się stresuje. Gdy zdawałam maturę do ustnego polskiego próbowała podejść jedna dziewczyna. W pewnym momencie wszyscy ją uspokajali, dwa razy wchodziła do pokoju, ale cały czas szlochała i nie dało się z niej wycisnąć ani słowa. Nie wiem, jak było na powtórce, ale nie wróżyłam jej sukcesu.
Jeśli autorka ma coś podobnego i nic nie robiła ze swoją fobią, to teraz też by pewnie nie zdała.

bazienka

pewnie nie podeszla nawet z tego stresu

ohlala

Nadal nie rozumiesz źródła problemu, kosin. Wiedza i wynik nie były nigdy problemem, sam EGZAMIN I STRES z nim związany już tak.

TJJK

@ohlala, nie, to ty nie rozumiesz. Ona się stresowała wynikami a nie samym podejściem.

ad13

TJJK = kolejne konto "kolokwium / tatacorki / szeldon / kosin".

TJJK

@ad13, Wniosek wyciągnięty z dupy

ad13

Wyciągnięty z identycznie dennego poziomu rozumowania i typowych dla Ciebie odzywek, które prezentujesz tutaj - #K5jAM

TJJK

Akurat słaby przykład, bo tam nie ja byłem chamski a mój rozmówca, ja się tylko broniłem. Próbuj dalej

Waniliowabeza Odpowiedz

Mam nadzieje, ze po uslyszeniu prawdy jednak wezmiecie ten kredyt. Babo glupia, chlopa oklamujesz w czyms takim?

Anna123456789 Odpowiedz

To wynik polskiego systemu edukacji opartego na strachu i wstydzie. Nigdy problemów w szkole nie miałam, ale zgadzam się, że wyszydzanie przez nauczycieli jest traktowane jako szkolna tradycja godna kontynuacji.

anonimowaautorka343 Odpowiedz

Naprawdę nikt nigdy nie chciał obejrzeć świadectwa maturalnego albo indeksu?

zjemcikota

Nie ma już raczej nigdzie indeksów. :)

bazienka

a wiesz, ze jak sobie tak przypomne to moi rodzice moich dyplomw nie widzieli? nawet pierwszego, powiedzialam, ze sie obronilam, zadzwonilam do mamci sie pochwalic i tyle

anonimowaautorka343

ja mam indeks, w sumie nie wiedziałam, że to rzadkość.

rockandrollqueen

Tez mnie to zastanawia, ze nikt nigdy nie zainteresowal sie wynikami matur, egzaminow, nikt sie nie zdziwil, ze nie ma zadnych notatek, nie uczy sie na kolokwia, nie robi zadnych projektow, nie mowi nic na temat studiow, zajec, egzaminow (chyba, ze wszystko to podrabia/zmysla/robi falszywe notatki, itd, ale az ciezko uwiezyc, ze komus by sie chcialo tak bardzo brnac w klamstwo).

Shinna

Jestem na 2 roku, na początku mieliśmy indeksy, zrezygnowali z nich przez covid i kwarantannę

TJJK

@rockandrollqueen, co do świadectwa maturalnego to racja. Ale kto niby miał widzieć jak się uczy? Albo jej notatki? Autorka prawdopodobnie mieszka sama więc to jej sprawa.

bazienka Odpowiedz

e tam mozesz powiediec ze wyzsze a potem pojsc sam do banku i zmienic
poza tym pierwsze slysze, z ewyksztalcenie do kredytu? o.O
banka to peknie max po 5 latach kiedy beda od ciebie oczekiwac podjecia adekwatnej pracy

tramwajowe

@bazienka W formularzach do dużych kredytów zawsze jest rubryczka na wykształcenie. I zawsze się pisze, że się ma wyższe.
Autorko, traktuj to jako oficjalną informację od kogoś kto pracował jako pośrednik w kredytach.

bazienka

ale on to sprawdzaja czy to jest tylko deklaratywne? w sensie dyplom sie daje? nie sadze
poza tym wyzsze wyksztalcenie nie gwarantuje wyzszych zarobkow (spojrz na pensje urzednicze, poza tym sporo magistrow pracuje po biedronkach czy gastro), wiec chyba to tylko taka dana z wywiadu jak inne

Lola0000

@tramwajowe naprawdę każdy pisze,że ma wyższe wykształcenie i nikt tego nie weryfikuje?

Qzin

Niby jak mają zweryfikować? To kwestia jest zdolności kredytowej i tyle. Na wyższe dla spokoju chętniej dają bo stabilniejsze zatrudnienie.

tramwajowe

Nie spotkałem sie z tym, żeby ktoś to weryfikował.
A na szkoleniu pracownik banku powiedział wprost - zaznaczyć wyższe bo jest większa zdolność kredytowa. Bo na początku to weryfikuje algorytm, patrzy na proste rzeczy, etat, dzieci, wykształcenie itp.

Anderson92

@tramwajowe Serio tak wszyscy ściemniają, że mają wyższe? A ja tyle harowałem na mojego mgr inż. ... Ważne, że przynajmniej u mnie ma to odzwierciedlenie w dochodach xD Może czas usunąć ta rubryczkę z formularza kredytowego, bo jak widać jest kompletnie bez sensu.

tramwajowe

@Anderson92 Pracowałem sprzedając coś bardzo drogiego swoim klientom. Poza tym miałem uprawnienia by pośredniczyć w kredytach.
Bank chce dawać kredyty, ale bez przesady, ze każdemu. Jak ktoś był w BIKu, to nie dało sie tego obejść. U nas klienci byli wypłacalni.
Byliśmy tak szkoleni, żeby pracownicy banków nie mieli z nami za dużo roboty. Czyli co zrobić żeby automatyczna weryfikacja nie odrzucała wniosków. Żeby lepiej dać ten kredyt trochę naciągany, ale żeby te pieniądze jednak były w obrocie.

TJJK

@Bazienka, znam dużo osób z tytułem magistra i nikt nie pracuje fizycznie. Duża część trafiła do korpo i nie robi nic związanego ze swoim kierunkiem, ale mimo wszystko. W McDonaldzie też widzę raczej ludzi młodych, tak na oko studentów.
Wydaje mi się, że to zwykły stereotyp, niestety powielany.

Postac Odpowiedz

Że też Ci się chciało brnąć w te kłamstwa. I czujesz się w porządku, tak oszukując, zwłaszcza narzeczonego?

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie