#POeDF

Mając 21 lat dowiedziałam się, że moi rodzice nigdy mnie nie chcieli. Od kiedy pamiętam pili, ale gdy byli trzeźwi twierdzili, że mnie kochają. Niedawno oboje z nich straciłam przez prawdę, którą mi wyznali.

Niby ktoś powie „jesteś dorosła, możesz robić co chcesz”, ale ciężko mi z tym. Tyle dobrego, że mam najwspanialszą siostrę na świecie, która o mnie dba i gdyby nie ona, nic bym nie osiągnęła.
Quakie Odpowiedz

Autorko szczerze mówiąc to czy rodzice Cię chcieli czy nie, nie ma znaczenia. Z tego co piszesz nie byli dobrymi rodzicami. Nie patrz na nich. Jesteś dorosła, wolna i możesz decydować o sobie. Nie jesteś im nic winna.

Odpowiedz

Nie pisze tego nie miło, ale moim osiągnięciem w wieku 21 lat to moja rodzina, przyjaciele, brak jakichkolwiek nałogów, prawo jazdy, samochód, brak kredytów, dobra praca która daje mi duże doświadczenie, skończenie szkoły i zaczęcie nowej. Jeszcze kilka lat temu nie przypuszczała bym ze tyle osiągnę bo dla mnie to wiele

CentralnyMan Odpowiedz

Trzymaj się siostry bo jako jedyna jest tego warta. Nie warto marnować czasu na pijaków

Dworniak Odpowiedz

A co ty dziecinko mogłaś osiągnąć w wieku 21 lat? Ukończyłam szkołę średnią? To gratuluję 👏

hildyr

Myślę, że osoba, która ma za rodziców alkoholików, którzy pewnie niezbyt się nią interesują, może uważać za duże osiągnięcie to, że np. sama nie popadła przez to wszystko w nałogi. Albo przykład, który Ty podałeś: ukończenie szkoły średniej. Dla Ciebie to może być coś, co większość ludzi ma w zasięgu ręki, dla kogoś innego to już jest dużo. Nie znasz ludzi i ich historii, nie wiem dlaczego się wyśmiewasz.

Solange

Do dwudziestego pierwszego roku życia można coś osiągnąć więcej. Koleżanka w tym roku kończy 18 lat i wydała w duecie tomik poezji. Jeśli człowiek ma talent do czegoś i go rozwija, to spokojnie można coś osiągnąć w swojej dziedzinie. Oczywiście do tego są potrzebne warunki i możliwości, ale jednak się da. I oczywiście to o czym wspomniał/a hildyr.

nibylung

dworniak - to, że ty niczego nie osiągnąłeś w wieku 21 lat i bez pomocy rodziców nie jesteś w stanie sam sobie w życiu poradzić, nie znaczy, że wszyscy są tacy nieporadni życiowo.

Dworniak

@hildyr, bez przesady. Ukończenie szkoły średniej w tych czasach to nie jest fizyka kwantowa. Nauczyciele tak naciągają oceny be tylko nikt nie miał jedynki, że wystarczy tylko czasami przychodzić na lekcje.

@Srolange, samo wydanie tomiku poezji, to takie słabe osiągnięcie. Tego jest aż za dużo. Poczekamy aż coś sprzeda i wtedy się odezwij. Co więcej autorka raczej takiego tonika nie wydała więc głupie porównanie.

@nibyluj, to prawda. Nie uważam, żebym coś osiągnął bo ja w przeciwieństwie do niektórych nie wywyższam swojego życia. Studiuje dobry i trudny kierunek na studiach dziennych, ale to nie jest sukces. Ale powiem ci, że będę występował na konferencji naukowej i też nie uznam tego za osiągnięcie. Nie ma do tego dużych wymagań. Wystarczy przeprowadzić badanie naukowe co nie jest jakimś wyczynem level hard. Ja jestem uczciwy i się nie wywyższam. Mam świadomość, że 21 lat to niedużo i mało kto może się pochwalić sukcesami. A ty co osiągnąłeś?
Ale z ciekawości, po czym wnioskujesz, że rodzice mnie we wszystkim wyręczają i nie mogę sobie sam poradzić? XD nigdy nic takiego nie pisałem a też mnie nie znasz osobiście. Więc pytam, skąd taki wniosek?

Dragomir

Dobrze wiemy jak jest, jakbyś się nie trzymał maminej spódnicy to byś miał ledwo 3 na szynach. Swoją drogą, złota kobieta że jej się chce dalej cię pielesić :)

hildyr

Dworniak, dla mnie to nie jest przesada. Ludzie są różni, mają też różny "start". Jedni są bardziej utalentowani, do tego mogą mieć fajnych rodziców, którzy będą ich pchać do przodu, dbać o ich rozwój i przede wszystkim dawać im do tego warunki. Drudzy mają za rodziców alkoholików, którzy nie będą zwracać uwagi na takie "bzdury" i jeszcze będą utrudniać dziecku naukę swoim piciem, awanturami, głośnym zachowaniem. Ja wiem, że w szkole nie jest wcale tak ciężko, ale nie każdy ma odpowiednie warunki by się uczyć, i nie każdy przyswaja wiedzę tak szybko. Dlatego uważam, że każdy człowiek może za osiągnięcie uważać coś innego i nie widzę powodu do wysmiewania się.

Hamlet

Dworniak, w żadnych czasach zdanie matury nie było fizyką kwantową. Tak jak i chodzenie, ale niektórzy żyją, na przykład, bez nogi.

Kerolajn

Jeden z najgorszych komentarzy, jakie tu czytałam, a czytam wszystkie. Wstyd!!!!

Dworniak

@dragomir, mieszkanie z rodzicami w wieku 20 lat to trzymanie się spódnicy? Ale dożylem czasów xD
A co niby mama ma do moich ocen? XD

Nie masz racji, jeszcze 40 lat temu matury były bardzo trudne.

@hildyr, totalna bzdura. Jak możesz powiedzieć, że ktoś kto jest dobrym sportowcem osiągnął mniej od kogoś kto zdał maturę, bo miał lepszy start od tego drugiego? Żyjemy raczej w kraju który wyrównuje szanse. Jakie warunki do nauki? Dla takich dzieci jest świetlica w szkole.

Ależ jak najbardziej trzeba wyśmiać pyszałka.

@Kerolajn, masz na myśli komentarz hildyr?

Dodaj anonimowe wyznanie