#N4lHZ

Moja mama wychowywała mnie samotnie - a pisząc to mam na myśli, że poza nią nie mam żadnej rodziny, dalszej czy bliższej. Była z domu dziecka, a ojciec zniknął jeszcze przed moimi narodzinami, natomiast jego krewni nigdy nie chcieli utrzymywać z nami kontaktu, ale nie chcę zagłębiać się w ten temat.

Żyłyśmy w bardzo dużej biedzie, ledwie starczało nam pieniędzy do pierwszego. Po ojcu zostały długi do spłacenia, może nie były to duże sumy, ale i tak bardzo utrudniały nam życie. Zdarzały się tygodnie, że jadłyśmy tylko chleb z margaryną, a na obiad gotowane ziemniaki albo buraki, bo były tanie. Pamiętam też, że zawsze kupowałyśmy dla mnie za duże buty, żebym nie wyrosła z nich tak szybko.

Mama robiła wszystko, żeby wyciągnąć nas z tego bagna, pracowała dniami i nocami - była krawcową. Zawsze chciała, żebym miała w życiu lepiej niż ona. Ja też szybko poszłam do pracy, dokładałam się do wydatków, a raz nawet zabrałam moją kochaną mamę na wakacje życia, do miasta oddalonego o jakieś 40 kilometrów. Do dzisiaj pamiętam, że wydałam na to 72 złote - za pociąg, nocleg w tanim hotelu, obiad w barze mlecznym. Pożyczyłam od koleżanki aparat, zrobiłam nam kilka zdjęć.

Obecnie mam męża, dwójkę dzieci, fajną pracę zgodną z tym, co studiowałam. Moja mama niestety kilka lat temu przegrała walkę z nowotworem, ale ostatnie lata życia spędziła nie musząc martwić się o to, czy będzie za co przeżyć kolejny dzień - i to chyba moje największe osiągnięcie.

Nikt nie wie (nawet mąż), że do dzisiaj, kiedy za nią tęsknię, robię sobie nasz niedzielny "deser" z kiepskich czasów - kawę zbożową z cukrem i zwykłą bułkę. To dla mnie najlepszy "comfort food", jaki tylko może być, nieważne, jak pełna byłaby lodówka.
MamGolfa Odpowiedz

Aż łza mi się w oku zakręciła

Przytulmnie

Mi też (pozdrawiam tych którzy czytają to w czasie okresu bo nie lubię zwrotu ,,miesiączka'')

Duszyczka

@Przytulmnie a kogo to obchodzi

SirZoan16

Jak bym miał golfa to też by mię się płakać chciało i napewno nie z szczescia

Hejhejhelou Odpowiedz

Najpiękniejsze wyznanie jakie czytałam 😔❤

bazienka Odpowiedz

cudnie, ze wyciagnelas was z biedy i mamy poswiecenie nie poszlo na marne, fajnie, z emasz dobre zycie a jej zapewnilas godne warunki
moj komfort food to swiezy chleb lub bulka z samym maslem, w dziecinstwie mialam koszmar wiecznie starego chleba ( nowy sie kupowalo, ale najpierw trzeba bylo zjesc stary)

xxyyzz

Nie rozumiem trochę po co kupowali nowy chleb, skoro musieliście zjeść do końca stary. W tym czasie ten "nowy", zdąży się zrobić stary. Błędne koło

Vampire7 Odpowiedz

Naprawdę się wzruszyłam...Moja, świętej pamięci, ukochana babcia robiła najlepszą inkę na świecie ;(

lubieszczypior Odpowiedz

No w sumie pozytywnie.

Tola Odpowiedz

Wiem o czym piszesz, ja pomagam mojej mamie jak mogę i nie wyobrażam sobie żeby jej kiedyś zabrakło. Łezka się zakręciła. Pozdrawiam cieplutko :)

Malinowysorbet Odpowiedz

Przypomina Ci, mimo wszystko dobre czasy, chociaż się nie przelewało to miałyście siebie.

ZoeRedbird Odpowiedz

Chciałabym w przyszłości wychować taką córkę, jaką jesteś Ty

Atomlitu25 Odpowiedz

Wzruszyłam się, w końcu jakieś fajne wyznanie

Louisjana Odpowiedz

Przypomniała mi się moja Mama ☹️ mam łzy w oczach...

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie