#Lm8ur

"«Moja matka ze łzami w oczach przeprosiła mnie za wszystko. Opowiedziała o tym, co robili jej rodzice. O tym, jak ją głodzili, jak bili i upokarzali. Po części usprawiedliwiam jej zachowanie w stosunku do mnie. Teraz wiem, dlaczego zachowywała się podobnie jak jej rodzice. Nie potrafiła utrzymywać z dzieckiem innych relacji. Ja taka nie będę. Obiecuję sobie, że będę utrzymywać z moim przyszłym dzieckiem prawidłowe relacje».

Taką notatkę znalazłam w starym pamiętniczku mojej mamy. Żałuję, że nie dotrzymała danej sobie obietnicy. Pamiętam, jak mnie biła pasem i wyzywała od najgorszych. Ja nigdy nie będę taka dla swoich dzieci. Nie dam rządzić swoim emocjom".

Praprababcia, prababcia, babcia, matka i ja - wszystkie jedynaczki, ojcowie od nas odchodzili albo ginęli.

Moja matka udawała przed innymi silną, samowystarczalną i dobrą dla córki, jednak w domu praktykowała "rodzinne tradycje". Nie chcę ryzykować. Nie chcę mieć dzieci. Nie chcę, aby cierpiały. Chcę zakończyć to błędne koło. W stosunku do znajomych potrafię być agresywna, a dzieci są bezbronne.. Nie będzie "mi na pewno się uda".
SpiritOfTheForest Odpowiedz

Pójdź na jakąś terapię. To nie jest powiedziane, że musisz być taka, jak one. No, i przecież wcale nie trzeba planować dziecka, żeby zajść w ciążę. Lepiej, żebyś już teraz nauczyła się radzić ze swoimi emocjami. Dla swojego i innych dobra.

ThisLove Odpowiedz

Może czas przypomnieć to mamie?

Kejlen88 Odpowiedz

Zawsze mnie zastanawiało jak to jest że kiedy ktoś jest bity w dzieciństwie to automatycznie bije swoje dzieci kiedy sam zostaje rodzicem, nie pamięta jak to się czuł kiedy sam był dzieckiem?

naobcenamrzeczy

Czasami nie pamięta. Niektóre mechanizmy obronne naszego umysłu funkcjonują w sposób, który stara się zatuszować zbędnie negatywny balast. Pozostają mgliste wspomnienia, pojawia się przekonanie o własnej wartości i ludzie kończą z przekonaniem: ja przecież wyrosłem na ludzi.

ReinmarDeBielau

Nie każdy, kto był bity w dzieciństwie bije swoje dzieci. Mój dziadek regularnie dostawał wpierdziel, ale na żonę ani córki w życiu ręki nie podniósł.

mn93 Odpowiedz

Przede wszystkim powinnaś przepracować z kimś swoją agresję,bo jeżeli jesteś agresywna wobec znajomych to może skończyć się źle. Powodzenia dziewczyno,trzymam kciuki.

naobcenamrzeczy Odpowiedz

Znam bardzo dogłębnie przykład osoby, która złamała podobne „rodzinne tradycje”. Nie powinnaś zamykać sobie drogi, ale spróbować pracować nad sobą już teraz. Wykreować normalne relacje ze znajomymi i z potencjalnym partnerem. Nie liczyć na to, że tym razem się uda tylko zapacować na zmianę. Nie mówię od razu, że powinnaś mieć dzieci, ale agresywne zachowanie względem kogokolwiek nie wróży nic dobrego. Znajdź własny zdrowy sposób na wyładowanie frustracji i nie bój się żadnego fatum.

Renni Odpowiedz

Moja mama była nadopiekuńcza i bała sie o wszystko. Kiedy w dzieciństwie robiła różne rzeczy, które mi się nie podobały, to zamiast powtarzać sobie "ja tak swoim dzieciom nie zrobię", zastanawiałam się jak w takiej sytuacji postąpić. Stawiałam się na miejscu mamy i wymyślałam "prawidłową" reakcję. Dzięki temu teraz potrafię te wymyślone, właściwe wzorce stosować do moich dzieci.
W przeciwieństwie do siosry, która niby nie chcąc powiela wszystkie wyniesione z domu wzorce reakcji i zachowań rodziców, o których w dzieciństwie myślała, że ona tak robić nie będzie.

Wkrt76 Odpowiedz

Nie mów tak! Kochana, idź na terapię. Nie zarzucaj od razu że bedziesz taka jak one. To nie jest genetyczne. Spróbuj to zwalczyć z kimś kto wie jak to zrobić,psychiatra, psycholog. Nie musisz być jak one. Trzymaj się :*

Vampire7 Odpowiedz

Nawet jeżeli nie będziesz miała nigdy dzieci, to idź na terapię, by zapanować nad gniewem, ale dla siebie samej. Zresztą, jeżeli mieć dzieci, to tylko z kochającym partnerem, inaczej jest ciężko;) Trzymam kciuki!!!

WildDiamond Odpowiedz

Mogłaś pokazać mamie ten pamiętnik

SyliaSylia Odpowiedz

Niestety często podświadomie powtarzamy wzorce wyniesione z domu. To dlatego przemoc może być przenoszona z pokolenia na pokolenie. Niektórym się jednak udaje, więc może to będziesz Ty :)

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie