#48VOY

Wśród rodziny i znajomych krąży opinia o mnie, że jestem fatalną ogrodniczką. Konkretnie chodzi o kwiaty, jakie mam w domu. Z zasady od zawsze ubóstwiałam kwiaty, o czym wszyscy wiedzą i tym bardziej jest dla nich czystą groteską fakt, że prawie żaden kwiatek u mnie uchować się mimo to nie może.

Nikt jednak nie wie, że kwiaty, które mam na parapetach, zostały zakupione już w tak opłakanym stanie.
Wiadomym jest, że kwiaty w marketach łatwo nie mają. Są ładne przez pierwsze dni, gdy są wystawione. Później nikt się nimi nie zajmuje, co sprawia, że powoli dogorywają. Chodzi o to, że gdy idę do sklepu i widzę przecenę na kwiatach, bo już ledwie żyją, to kupuję takie i próbuję je ''zreanimować''. Niektóre udaje się odratować, ale niestety w większości przypadków kwiaty giną, bo zaniedbania poczyniły zbyt wielkie zniszczenia.

W taki oto sposób ludzie obserwują u mnie kwiaty w bardzo fatalnym stanie (naśmiewając się, że moja ręka morduje je), nie wiedząc, że już takie są przeze mnie kupowane.

PS
Odratowane kwiaty, które na nowo pięknie kwitną, są przeze mnie rozdawane przy jakichś okazjach typu imieniny itp.

PPS
Przez to nikt nie chce dawać mi w prezencie kwiatów, bo uważają, że i tak je zmarnuję, a ja bardzo lubię dostawać kwiaty.
grzejniczek Odpowiedz

Było dawno temu w zamierzchłych stronach Anonimowych wyznanie o dziewczynie która katowała nowo kupione kwiaty, a kiedy były na skraju totalnego uwiędnięcia zaczynała je ratować. W ten sposób znajdowała te najsilniejsze, które później najładniej rosły.

Niezapowiedziana05

@grzejniczek trochę okrutne

catniz

Selekcja naturalna 😃

pieczarkka

pamietam to wyznanie! jak chyba każde na tej stronie XD

Perseusz

Tak właściwie to nie było tak dawno, zmierzchłe czasy kojarzą się raczej z pierwszym wyznaniem o zapomnianym już "schronie", do którego potem wszyscy się chowali.

fiOlka

To wcale nie było tak dawno. dawno to był kalafijor, a nie to gówno.

Potterhead493

Pamiętam ma ktoś linka? Chcę odświeżyć pamięć :'D

XX2411 Odpowiedz

To może powinnaś to wszystkim powiedzieć?

Hypnosis

@XX2411 To by było za bardzo skomplikowane...

Fleido Odpowiedz

Wytłumacz sytuacje i czekaj na kwiatki. :D

CupofTaeWithTwoSugas Odpowiedz

To w takim razie czemu nikomu tego nie powiesz? Nie brzmi to jakoś skomplikowanie, za dziwne hobby też bym tego nie uznała, więc w czym problem?

Aloner Odpowiedz

Mogłabyś im powiedzieć.
Z resztą sądzę, że nie na tym polega ich problem. Jestem akwarystką i wiesz, czemu dobrzy akwaryści nie polecają pięknie wyglądających roślinek z dużych zoologicznych? Bo są napchane różnymi wzmacniaczami wyglądu i koloru, ponadto rosnące pod bardzo mocnym oświetleniem, których nie stosuje się tak często w przeciętnych akwariach. Tak hodowane roślinki są przyzwyczajone do takich "dopalaczy" i nieprzystosowane do optymalnych warunków, mniej wytrzymałe. Zauważyłam różnicę kupując roślinki z in vitro, które coprawda słabiej z początku rosły, ale były o wiele bardziej wytrzymałe. Pewno z roślinkami ze sklepu jest podobnie, słyszałam nawet że nie bez powodu storyczyki z biedry są nawet 60 zł tańsze niż te z kwiaciarni.

Anonimowaq Odpowiedz

Yyy, a nie możesz im o tym powiedzieč XD

Misiaaaa Odpowiedz

A dlaczego im tego nie powiesz?

Louisa Odpowiedz

Ostatnio miałam sytuację podobną - uratowałam malutkiego kwiatka ze sklepu. Zrobiło mi się go tak bardzo żal, że od razu popędziłam po piękna doniczkę, a on po tygodniu rozrósł się niesamowicie ❤ uwielbiam Cię Autorko

wandea Odpowiedz

Też kupuję te zmarnowane i przecenione kwiatki po 3 zł. I potem u mnie odrastają. Czasem jakiejś się nie uda, ale większość się pięknie rozrasta. I mam teraz dżunglę w domu :-). Kocham te swoje roślinki.

karolina92 Odpowiedz

To dlaczego nie wyprowadzisz z błędu tych, którzy myślą, że to Ty tak zmarnowałaś te nieszczęsne kwiaty?

Dodaj anonimowe wyznanie