#3sez3

Jakiś czas temu postanowiłam zmienić coś w swoim życiu.
Podczas studiów pracowałam w lodziarni w galerii handlowej w jednym z większych miast. Zarobki takie sobie, ale nie była to najniższa krajowa, a i z każdym rokiem zarabiałam więcej. Po studiach postanowiłam poszukać pracy w zawodzie.

Znalazłam pracę w domu dziecka jako "młodszy wychowawca". Wszystko super, rozmowa poszła obiecująco, zaproponowano mi kilka dni wolontariatu, żebym przyszła zobaczyć jak wygląda ta praca, zapoznać się z ogólnymi zasadami oraz żeby stwierdzić, czy się do tego nadaję. Po kilku dniach wolontariatu stwierdziłam, że pomimo wszystko chcę podjąć tę pracę. Jest bardzo trudna i niesie ze sobą bardzo duża odpowiedzialność, trzeba robić tam dosłownie wszystko. Wchodzisz i stajesz się nagle mamą dla 10 dzieci, myjesz je, podcierasz, odrabiasz lekcje, robisz pranie, rozwiązujesz konflikty między dziećmi i między rodzicami, jesteś nazywana k**wą itp. Dbasz o to, żeby dzieci się nie nudziły i przede wszystkim nie pozabijały. Poza tym obciążenie psychiczne, z którego pewnie zdajecie sobie sprawę.

W każdym razie poszłam podpisać umowę o pracę. Okazało się, że moje zarobki za cały etat będą wynosić coś koło 2000 zł na rękę. Czaicie to? Ja więcej za cały etat zarabiałam w lodziarni, gdzie nie było żadnej odpowiedzialności za nikogo. Praca polegała na robieniu deserów, mieszanek, sprzątaniu i uzupełnianiu papierów.

Tak wygląda nasz kraj. :)

PS Kobieta, która pracuje tam 12 lat zarabia tylko 200 zł więcej.
Kitkunei Odpowiedz

Dziwne, że przez tyle lat studiów nie zorientowałaś się jakie są zarobki w branży, w którą celujesz.

Eleczka

Niby coś w tym jest, co mówisz, ale z drugiej strony ludziom często zależy na takim a nie innym zawodzie, bo wiedzą, że się w tym sprawdzą, że będą to robić z sercem i pasją... Idąc takim torem rozumowania to za moment by zabrakło nauczycieli, położnych, ratowników medycznych, różnych naukowców, bo to się nie opłaca. Zostaliby sprzedawcy lodów, pracownicy korporacji itd. A jednak, z całym szacunkiem do tych osób, sami siebie nie nauczą, nie uleczą... Każdy jest potrzebny. To system jest chory, że źle płaci osobom o tak odpowiedzialnych zawodach.

MalinowyCukier

I ja szczerze podziwiam osoby, które w naszym kraju za psie pieniądze pracują w tak odpowiedzialnych zawodach. Ja bym tak nie potrafiła a wszyscy oni są niezwykle potrzebni.

Qzin

No i zabraknie bo większość nauczycieli to emeryci lub tuż przed emeryturą. Czekam aż odejdą wszyscy z zawodu, a społeczeństwo będzie lamentować: "pomyślcie o dzieciach, gdzie poczucie misji, gdzie poczucie obowiązku". Łatwo się zwala misje i obowiązek na innych gdy się wygodnie żyje za duże pieniądze.

Braks

Qzin z tymi nauczycielami to bym nie przesadzała. Znam wiele historii o młodych pedagogach, którzy by się sprawdzili, a mimo to pracy nie dostali. Dlaczego? Bo stare prukwy wolą sobie siedzieć na etacie i blokują je młodszym. Nie wspominając o kumoterstwie ;)

ohlala

@Braks

Już od jakiegoś czasu brakuje nauczycieli, więc na te historie o odrzuconych młodych, ambitnych i jakże utalentowanych patrzyłabym z przymrużeniem oka. Studiowałam kierunek, który teoretycznie przygotowywał nas to pracy jako nauczyciele. Może 6 osób faktycznie zdecydowało się na pracę w szkole. Na cały rok.

Braks

ohlala może różnice wynikają z obszaru Polski. Obecnie od kilku (2-3) lat jest zwiększone zapotrzebowanie na nauczycieli. Tyle, że po maks tygodniu ogłoszenia o pracę znikają (szukam ofert, więc jestem na bieżąco), dlatego z tymi brakami też bym nie przesadzała.

NOTHING000 Odpowiedz

Słońce, a ratownik medyczny na etacie nawet 2000 nie zarobi. Żeby jakoś przetrwać, ratmedzi pracują na kontraktach po 300 godzin, często więcej. W przypadku pielęgniarek, które mają nawet stopnie magistra, pierdyliard kursów i specjalizacji nie jest wiele lepiej. Oba zawody są odpowiedzialne za ratowanie zdrowia i życia. Bez obu zawodów nie ma co mówić o jakiejkolwiek ochronie zdrowia.
Lećmy dalej. Diagności laboratoryjni - poniżej 2000 zł. Fizjoterapeuci - poniżej 2000 zł.
Przykro mi, ale prawda jest taka, że nie opłaca się w Polsce być ani medykiem, ani nauczycielem, ani kimkolwiek innym. Widać, że jesteś jeszcze bardzo młoda, skoro odkrycie, iż odpowiedzialny zawód, jaki chciałaś obrać, jest gorzej opłacany od pracy, do której można wziąć pierwszego lepszego człowieka bez jakichkolwiek kwalifikacji. Możesz zostać tutaj i pracować za śmieszne pieniądze lub pójść na kasę do Lidla ponoć nieźle płacą. Możesz też zainwestować w kurs językowy i poszukać szczęścia poza krajem - ja tak zamierzam.

Ylifosretrik Odpowiedz

Czyli tyle ile wyglądają zarobki lekarza rezydenta, po 6 latach studiów i riku stażu z odpowiedzialnością za życie pacjentów.

ohlala

Czyli wszyscy mają ujowo.

Eleczka

Położne i pielęgniarki też mają nie lepiej... Przykro jest, kiedy wykonuje się swój zawód z pasją i powołaniem, pomaga się w przyjściu na świat tylu dzieciakom, pielęgnuje się i wspiera kobiety w zagrożonej ciąży, pociesza się i opiekuje całą noc kobietą, która nad ranem urodziła martwe bliźnięta... A potem wypłata taka, że często bez drugiego etatu nie możesz sobie pozwolić prawie na nic ponad jedzenie i rachunki.
Nie pomniejszam wartości żadnego zawodu, ale myślę, że jak ma się w pracy taką odpowiedzialność, to i wypadałoby otrzymywać odpowiednie wynagrodzenie.

Fina

Albo inżyniera, naukowca w trakcie doktoratu i wielu wielu innych zawodów po studiach

NieMaNickow94

No mój znajomy lekarz po 6 latach studiów ma jakoś 70-80 za godzinę w szpital. Więc nie wiem od czego zależy taka przebitka.

MiniRick

Mniej więcej tyle co mówisz, to zarabia lekarz stażysta. Rezydenci zarabiają trochę więcej, dalej jednak są to śmieszne stawki, po tak długich i obciążających studiach oraz za odpowiedzialność za czyjeś życie. NieMaNickow odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo prosta. Specjalizację można robić w trybie rezydenckim, wtedy z góry ustaloną pensję wypłaca MZ. Można robić także w trybie pozarezydenckim zatrudniając się na etacie w szpitalu. Zależnie jakie warunki sobie ugrasz zatrudniając się w taki sposób w szpitalu to tyle będziesz mieć. Co jeszcze ciekawe, do trybu rezydenckiego można tez zawalczyć o dopłatę do rezydentury, którą wypłaca wtedy szpital. Stąd taka rozbieżność we wszystkim.

Samedamnlife

Jednak po 12latach maja duzo wieksze stawki, a ci naprawde zapaleni, aspirujacy do wyzszych stanowisk to juz w ogole. Tu 200zl.

pisarzyk Odpowiedz

W tym kraju trzeba przede wszystkim być sprytnym, niekoniecznie "obkutym". :)
Niestety tak to wygląda.

JHI Odpowiedz

Ja pracuje w urzędzie i sytuacja wyglada identycznie. Serio.

rocanon

Bo to już nie te czasy, że praca w budżetówce to najlepsze co może być. Moja znajoma pracowała w urzędzie miasta, rzuciła tamtą robotę i pracuje teraz na kasie w markecie i bardzo sobie chwali tą zmianę.

fcklogic Odpowiedz

Ale to jest zupełnie wysoka stawka jak na branżę. Jako nauczyciel z pełnym etatem, stawką adekwatną do stopnia awansu to wcale nie jest jakoś szałowo więcej. Mało kto chce to robić... Trzeba naprawdę być pasjonatem samorozwoju i umieć reagować na agresję, arogancję i tak dalej:)

PysiakOdTak Odpowiedz

Bo pedagogiem/nauczycielem/wychowawcą zostaje się dla sławy i pieniędzy 😉
A poważnie - takie niestety są realia pedagogiczne...
Pozdrawiam. Pedagog.

Beztraumy Odpowiedz

Nie martw się. Tak jest w całej oświacie. Cos o tym wiem. Czasem serio zastanawiam się czy nie podjąć pracy choćby w Lidlu

chlef123 Odpowiedz

jedno słowo: państwówka.

smutnyendriu Odpowiedz

Przecież w Polsce nie pracuje się dla pieniędzy, tylko "dla idei". Na szczęście już niedługo mamy szansę coś zmienić.

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie