#eFuOb

Mam 30 lat i chyba właśnie przestałem być dzieckiem. Jadąc dzisiaj autobusem do Gdańska patrzyłem w przesuwające się po horyzoncie drzewa i nagle, zupełnie znikąd, w mojej głowie pojawiła się myśl, która przestawiła mi coś w głowie i w jakimś stopniu zmieniła moje życie. Uświadomiłem sobie, że "Reksio" to tak naprawdę zdrobnienie od Reks.
ZdenerwowanyPolak Odpowiedz

Ja jeszcze do tego nie doszedłem, ale zauważyłem że Ed,Edd i Eddy to zdrobnienia od Edwarda, chyba jestem na dobrej drodze.

Odpowiedzi (2)
XX2411 Odpowiedz

Czyli co? Chcesz mi powiedzieć, że ja przestałem być dzieckiem będąc w podstawówce?

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (8)

#OQqhR

Koty to demoniczne bestie stworzone tylko po to, aby zadawać nam cierpienie.
Miałem umówioną randkę, więc wyprasowałem koszulę i poszedłem się nieco odświeżyć. Kiedy byłem w łazience i brałem prysznic, mój czworonożny wąsacz wpadł na pomysł uskuteczniania wspinaczki po małej szafeczce z książkami, która stoi dokładnie przed drzwiami do łazienki. Nie mam pojęcia, jak ten sukinsyn to zrobił, ale mebel wywrócił się. Jak się okazało – szafeczka była co do centymetra skrojona tak, żeby upaść równiutko na ziemię i zablokować drzwi w taki sposób, aby za Chiny nie dało się ich otworzyć. Oczywiście, jak to w takich sytuacjach bywa – poza mną (i tym zakichanym kotem) nikogo w domu nie było.
Po godzinie szarpania się, zrozumiałem, że jedyną drogą ewakuacji z pomieszczenia jest malutkie okienko tuż pod sufitem. Owinąłem się w pasie ręcznikiem, podstawiłem sobie kosz z praniem i rozpocząłem misję przeciskania się przez otwór niewiele większy niż lufcik. Udało się! No, powiedzmy – częściowo, bo mój ręczniczek zaczepił się o klameczkę od okienka i został w łazience. Zasłaniając krocze dłonią obiegłem dom dookoła i dopadłem do drzwi. Szarpnąłem za klamkę i wtedy do mnie dotarło, że jestem w ciemnej dupie. Były zamknięte od wewnątrz. Tego nie przewidziałem. Ponadto mój powrót do domu też był teraz utrudniony, bo na terenie ogródka nie było żadnego przedmiotu, który mógłbym wykorzystać, aby dosięgnąć okienka od łazienki…

Przez tego kaprawego sierściucha siedziałem w krzakach za komórką i czekałem na powrót mojego brata z pracy. Cztery pieprzone godziny trwałem skulony w jakichś chęchach, podczas gdy patyki wbijały mi się dupsko, a mrówki obgryzały mi stopy.
Kiedy już wróciłem do domu okazało się, że kot, który bardzo ciężko znosi samotność, w ramach zemsty za moją nieobecność naszczał mi na moją wyprasowaną koszulę.

Dziewczynie, z którą miałem się spotkać wcisnąłem kit, że ukradziono mi telefon i musiałem iść na policję. Prędzej by uwierzyła w takie kłamstwo niż w to, co się naprawdę wydarzyło…
Whereru Odpowiedz

Wcześniej w życiu musiałeś być szczęściarzem skoro serio uwierzyłeś, że ten plan się powiedzie XD

Mydlo Odpowiedz

A mogłeś zabrać brudne rzeczy z kosza na pranie...

Odpowiedzi (9)
Zobacz więcej komentarzy (14)

#Tlx3J

Baraszkujemy z dziewczyną na łóżku na rozłożonej pościeli. Ona co chwilę mówi, że ten koc się "świeci", ja na to "Co ty gadasz, jak może się koc świecić?". Atmosfera sięga zenitu, oboje już nadzy, więc czas rozścielić łóżko. Stoję w negliżu przed łóżkiem i energicznym ruchem ściągam koc.

To był jeden z największych błędów mego życia. Okazało się, że koc był naelektryzowany jak skurczybyk, po szarpnięciu pierwszą płaszczyzną z jaką miał styczność była końcówka mojego Wacława. W jednej sekundzie ściągam koc, w drugiej leżę na podłodze, ścięty z nóg, ze łzami w oczach, a w tle słyszę jedynie paniczny śmiech mojej lubej i "co się stało? co się stało?".

Cóż, nikomu nie polecam, jeden z największych bóli, jakich doświadczyłem. Ale przynajmniej w przyszłości będę wiedział, dlaczego koce się "świecą".
Hellrot Odpowiedz

Dzięki Tobie znalazłam kolejną rzecz do wpisania na listę rzeczy, które chciałabym zobaczyć. Świecący koc.

Odpowiedzi (6)
Kuudere Odpowiedz

Przynajmniej wiecie, że między wami naprawdę iskrzy.

Zobacz więcej komentarzy (12)

#FX8DQ

Nie mogę patrzeć na ludzi, którzy mają tunele w uszach. Ja rozumiem, że czują się z tym pięknie i uważają, że to ozdoba, ale we mnie wywołuje to zupełnie niekontrolowane i irracjonalne obrzydzenie.
UpadlyKociak Odpowiedz

Ja tak mam z grubasami, zdeformowanymi, niekompletnymi, neonazistami, dresami i krawędziowymi nastolatkami, ale nie za takie wyznanie nie dostałbym plusów.

Odpowiedzi (3)
Igraszka Odpowiedz

Rzeczy nienaturalne często powodują strach i obrzydzenie. Gigantyczne narośla na ciele, poparzona skóra z zaciągniętymi bliznami, zdeformowana twarz. To takie poważniejszego kalibru przykłady, a dość duża dziura w płatku ucha powoduje mniejszy dyskomfort patrzenia na ucho, ale jednak jakiś powoduje.
Ludzie mają taki mechanizm, że jeśli to na co patrzą, jest nie takie jak się spodziewają, budzi to w nich podświadomy lęk, który z kolei powoduje wydzielanie hormonów stresu. A niektórzy na stres reagują mdłościami.
Dość prosty przykład. Możesz nie bać się/ nie odczuwać dyskomfortu na widok jednej dżdżownicy, ale jeśli będzie ich sto tysięcy w jednym miejscu to Cię obrzydzi.

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (9)

#MbZt6

Ideałem kobiety dla mojego chłopaka jest Zara Larsson. Wiedziałam od początku, że ma takie zdanie, ale sądziłam, że to nieszkodliwa fantazja.

Teraz, po 3 miesiącach związku, zaczynam się odrobinę obawiać. Zaczął nazywać mnie jej imieniem… podczas seksu.

Dać sobie z nim spokój?
Anonwho Odpowiedz

Może po prostu informuje cię, że zara dojdzie.

Odpowiedzi (5)
DwaNastroje Odpowiedz

Zacznij go w trakcie seksu nazywać imieniem jakiegoś przystojnego aktora. Jak nie zrozumie aluzji to mu wyjaśnił po chłopsku, jak małemu dziecku. Ehhh

Zobacz więcej komentarzy (12)

#2mz8w

Zamknęłam się w sypialni, żeby się przebrać. Kiedy zdjęłam bluzkę mój pies popatrzył na mnie, skrzywił się i pobiegł do kąta sobie rzygnąć.
FioletowyDandelion Odpowiedz

Gdy miałem taki sexy-time z dziewczyną to gdy zdjąłem koszulkę i uwolniłem moje fałdki na brzuchu to ona zemdlała.
Więc albo muszę się za siebie w końcu wziąć, albo chloroform ma opóźnienie.

Odpowiedzi (7)
WyjdzDoLudziNerdzie Odpowiedz

Zastanawiam się czy to już zalicza się jako okrucieństwo wobec zwierząt czy jeszcze nie.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie