#063zQ

Było to podczas mojej pracy w przychodni weterynaryjnej.

Tego dnia ja, dziewczyna 60 kg, byłam po 10 godzinach katorżniczej pracy w upale, zmęczona, głodna i na dodatek szarpiąca się ze 120-kilowym mastifem, który budził się po narkozie, miał majaki i próbował zjeść wszystkich i wszystko dookoła, więc prawie na nim leżałam, żeby krzywdy sobie nie robił.

Jeden z weterynarzy przyniósł sprzęt do usuwania kurzajek, znamion itp. Po zakończonej pracy pytał się każdego, czy ktoś ma coś, co chce usunąć. Akurat między palcami u nogi miałam znamię, które mi przeszkadzało. Krzyknęłam więc "ja mam, między nogami!"... Dotarło do mnie co powiedziałem w momencie, w którym weterynarz zrobił się czerwony jak burak i uciekł z sali pooperacyjnej.

Nie wiem, kto był bardziej zawstydzony, on czy ja. Uwierzcie, że przez najbliższe10 miesięcy planowałam moje grafiki, żeby się na niego nie natknąć.
Achnoniewiem Odpowiedz

No tak. Bo przecież to takie trudne wyjaśnić, co się miało na myśli.

Przynajmniej Odpowiedz

Używanie sprzętu weterynaryjnego na ludziach... Szczyt profesjonalizmu.

Postac

Używali sami na sobie. W dodatku niektóre rzeczy są przecież takie same. Gdzie tu problem?

Margharita

Wyluzuj, sprzęt na pewno był dezynfekowany i żaden zwierzak nie ucierpiał. Nie proponowali klientom usuwania kurzajek przy okazji wizyty ze zwierzakiem:D

Waniliowabeza

Taki sam szczyt profesjonalizmu jak uzywanie sprzetu i leków dla ludzi na zwierzetach.

Postac

Nie zgodzę się, Beza. Zwierzę nie może powiedzieć, czy chce czegoś czy nie, nie potrafi ocenić ewentualnych zagrożeń. A człowiek ma wolną wolę. Jak zaszkodzi to sobie.

Madhu

Beza, ale zdajesz sobie sprawę z tego, że niektóre leki dla ludzi można również podawać zwierzętom? Tak samo ze sprzętem. Kiedyś jakis typ potrącił psa mojej babci (lekko co prawda, ale pies musiał być leczony). Pojechali ze zwierzem do szpitala na prześwietlenie i nikt nie robił afery.

Postac

A mój kotek miał krople do oczu, dla ludzi. Przepisane przez weterynarza, kupione w aptece.

Waniliowabeza

Madhu no przeciez o tym pisze. Leki dla zwierzat kupuje sie w aptece dla ludzi (np) a wet leczyc ludzi tez moze (nielegalnie oczywiscie) przeciez zakladanie szwów, nie rozni sie niczym, narzedzia tez prawie takie same. No zle mnie zrozumieliście ;)

Hvafaen

Jak inaczej mogli cię zrozumieć, skoro ironicznie napisałaś „taki sam szczyt profesjonalizmu” czyli używanie sprzętów dla zwierząt na ludziach twoim zdaniem jest tak samo nieprofesjonalne jak „uzywanie sprzetu i leków dla ludzi na zwierzetach.”

Madhu

Dokładnie, tak jak mówi Hva. Tu nie ma co źle zrozumieć, bo Beza napisałaś to w taki sposób że inaczej nie da się tego zrozumieć.

Waniliowabeza

No fakt, odpowiedzialam ironia na ironie. No ale juz wiecie co poeta mial na mysli. Mea culpa

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
MojitoGhost Odpowiedz

Dorosła kobieta wstydzi się nieprzemyślanej odzywki, którą bez problemu można obrócić w żart i zapomnieć po minucie? Wyniosłaś z dzieciństwa jakiś niezdrowy stosunek do intymnych kwestii czy co?

bazienka Odpowiedz

a wystarczylo przyjsc i pokazac, o co ci chodzilo i przeprosic za przejezyczenie

Niebieskooko Odpowiedz

Czyli nie usunął?

Postac Odpowiedz

Kija połknęłaś?

Dodaj anonimowe wyznanie