#FeZqC

Jestem dosyć młody, lekko ponad 20 lat.
Mam ciezko chorego ojca, który wymaga opieki jak i dużej ilości leków.
Stałem niedawno w aptece by wykupić tacie 3 recepty. Byłem w aptece sam, po trzech minutach doszedł jeden facet. Około 35 letni, wysoki, lekko przy sobie, z duża ilością tatuaży. Cały proces kupowania leków, mojej prośby o opisanie zamienników nazwami niedostępnych leków az do płatności zajął mi 9 minut. Facet cały czas komentował „ile można” „więcej kup” „cała aptekę wykup” „nie śpiesz sie”, zwracał się do żony w samochodzie aby zgasiła silnik bo „mogliśmy przyjechać godzinę szybciej, trochę tk potrwa”. Była dostępna tylko jedna aptekarka - magister, wiec nie mógł go kto obsłużyć. Nie miałem go jak wpuścić, jak byłem w połowie recept. Cały czas stałem nie zwracając na niego uwagi, naprawdę mi się cisnęlo by powiedzieć cokolwiek ale po prostu nie miałem siły z nim rozmawiać. Wyciągam kartę, rachunek był dosyć spory. Zbliżeniowo z podaniem PINu nie chciała działać co skwitował „jak trzeci raz odrzuci to idź do pracy”. Cały czas milczałem. Zapłaciłem, odpaliłem papierosa stojąc przy aucie. Było mi wtedy tak cholernie przykro, ze mlzna być po prostu takim chamem, byle mu było wygodnie. Wyszedł z apteki z opakowaniem durexow i kremu do opalania rzucając mi „rzuć fajki”. Wiem, ze najłatwiej kogoś wkurzyć nie zwracając uwagi na tego kogos, ale od ponad 2 lat jestem psychicznie wyczerpany pracując, studiując, majac bardzo dużo obowiązków, opiekując się tata i wkurzyłem się na siebie ze nic nie powiedziałem mu. Mam stwierdzona ciężka depresje, przez która nie umiem wstać rano bez nerwobólow, siedzieć i chodzić bez całych fizycznych oznak depresji. Moja praca pozwala na prace zdalną (programuje, zajmuje się kryptowalutami), dzięki czemu mogę się opiekować tatą. Zarabiam wystarczająco, by spokojnie utrzymać młodsze rodzeństwo, leczyć tatę. Wiem, ze to szczeniarskie ale cham jakim jest, na pewno poczuł się trochę gorzej widząc ze na moim aucie (trzyletnie auto z celownikiem na masce) jest zielony listek. Eh, wszystko mnie ostatnio tak dobija a jedyne gdzie mogę się wygadać bez wstydu (Np ta durna apteka i refleksja z autem) przed innymi i sobą jest właśnie wyznanie. Kocham moja rodzine, daje i będę dawać jej całego siebie. Wstyd mi przed sobą, ze nie umiem sobie poradzić z takimi pierdolami
knocknock Odpowiedz

Jeżeli chcesz się wygadać mogę podać Ci maila albo nr gg.
Może lepiej się poczujesz mając odzew od drugiego człowieka. A wciąż będziesz anonimowy.

Odpowiedzi (2)
Herbatazmalina Odpowiedz

Co oznacza ten zielony listek?

Odpowiedzi (1)
Zobacz więcej komentarzy (6)

#i7Vxr

Gdy bylam dzieckiem, mama gdy się na mnie zdenerwowała - wyzywala mnie od kurew, dziwek, piskorzy, blaci itd. Czulam sie przez to niedowartosciowana i... brudna. Tak jakbym się puszczała czy robiła inne złe rzeczy (moze jako małe dziecko nie wiedzialam co to znaczy puszczac sie, ale pozniej juz tak. Do tego do dzis pamiętam jakies obrzydzenie do swoich narządów rozrodczych). A byłam dzieckiem. Trwalo to w okresie do 15 roku zycia. Ja pamietam to od czasow przedszkolnych, ale po latach brat mi przyznal, ze bila mnie w łóżeczku po twarzy, gdy bylam malutka. Brat mnie chronil wtedy (15 lat roznicy jest miedzy nami). Potem sie wyprowadzil, zalozyl rodzine. Zostalam sama.
Po 15 roku zycia juz zaczelam sie ostro stawiac. Wczesniej sie balam. Dodatkowo bila mnie za każdą głupotę. Nie jakos mocno, ale bicie po twarzy było bardzo upokarzające.

I to bylo "tylko" to. Zadnej inne patologii. Tylko to. Tak to mialam wszystko. Nowy komputer, telefon z kolorowym wyświetlaczem, gdy tylko sie takie pojawily itd.

Niestety przez "tylko" to nie potrafilam stworzyć relacji z chłopakiem. Mialam bardzo dlugo problemy. Ciagle czulam sie gorsza, czułam obrzydzenie do siebie. Nikt mi tez nie wierzył gdy mowilam jak mnie wyzywala. Ojciec nigdy mi nie uwierzyl, a matka od razu zaczynala plakac gdy to przypominalam. Sama bym przestala w to wierzyc, gdyby nie pamietniki z dziecinstwa. Tak dobrze wmawiala innym swoja wersje.
Dopiero w wieku 22 lat poznalam faceta, ktory pomogl mi wyjsc z obrzydzenia do samej siebie. Pokazal ze jestem wartosciowa, ze nie jestem brudna i obrzydliwa. Z nim tez pierwszy raz w zyciu uprawiałam seks. Bardzo dlugo mnie do tego namawial. Nie umialam sie przelamac. Balam sie ze bede brudna, albo ze mnie zostawi po tym i wszyscy okrzykną mnie dziwką, mimo ze czulam z nim silna więź, wielką przyjaźń jak i wielkie uczucie. Cz. jest ode mnie starszy 15 lat. Dzieki niemu wyszlam na prosta, poczulam sie wartosciowa. Poczulam sie Kobietą, a nie "jebaną gnojówą" jak mnie matka nazywala. Cz. mnie wiecznie dowartosciowywal, chwalil sie mna wsrod znajomych, gdy skonczylam studia - wszystkim o tym opowiadal. Ciagle powtarzal ze jestem piekna, swietna i ogolnie - najlepsza. Ze jestem jego szczesciem i diamentem. Dopiero przy nim zrozumialam jak to jest byc kochanym.
Dzis mam 27 lat i jestem zdrowa. Mimo prowadzonej równolegle terapii sadze ze bez Cz. i jego milosci nigdy bym z tego nie wyszla. A Cz.? Za miesiac wychodze za niego za maz. Matce wybaczylam. Przed moim ojcem miala meza, alkoholika (ojciec mojego brata) ktory ja bil i wlasnie tak wyzywal. Moze to na nia jakos przeszlo, nie wiem. Mysle ze w glebi serca żałuje i nie przynaje sie ze wstydu. Wybaczylam jej, ale bliskich stosunkow nie mamy i nie bedziemy mialy juz nigdy. Nie potrafię.
Hikari Odpowiedz

Cz? Czesław albo Czarek? Czy jest jeszcze jakieś imię na Cz? :D

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (3)

#H9VJU

Jakiś czas temu pierwszy raz dostałam orgazmu z wytryskiem. Ciężko sobie wyobrazić nasze zakłopotanie, bo oboje myśleliśmy, że się zesikałam :D
Dopiero później dowiedzieliśmy się, że to całkiem normalne.
Ale mina chłopaka była bezcenna :)
mlody123 Odpowiedz

Po ile macie lat że nie wiecie takich rzeczy?

Odpowiedzi (4)
Zobacz więcej komentarzy (1)

#BjuZh

To ja powiem krotko i na temat Lubie nosic pieluchy sikać w nie spać w nich daje mi to jakieś uczucie bezpieczeństwa może to dziwne ale tak jest. Nawet wam powiem że jest dużo artykułów o tym dokładniej nazywa się to AB/DL
cukrzyca2000 Odpowiedz

Matuszka interpunkcja płacze jak widzi takie wyznania bez przecinków...

#b7BW0

Gdy miałam 8-9 lat miałam żółwia wodno-lądowego.
Trzeba było codziennie wymieniać mu wodę, ponieważ zwyczajnie śmierdział, a że akwarium było bardzo duże potrzebowałam pomocy mamy/starszej siostry.
Gdy pojechałam na wakacje do babci zadzwoniła mama i powiedziała, że żółw dostał kaszelku i umarł :( Oczywiście wydali go komuś.
Później miałam parkę chomików syberyjskich. Za nimi mama i siostra również nie przepadały chociaż opiekowałam się nimi sama. Pewnego dnia wstałam rano i podeszłam do klatki, a tam jeden z chomików leżał trupem, a drugi go nadgryzał... Wtedy postanowiłam, że na razie dam sobie spokój ze zwierzętami. Ale cały czas odnoszę wrażenie, że w śmierci chomika brała udział moja siostra, bo jak twierdziła "nie dawał jej spać". Teraz synowi kupiła psa. Mam nadzieję, że gdy im się znudzi to go nie wykończy...
rozpusta Odpowiedz

"żółw dostał kaszelku" 😁

Zobacz więcej komentarzy (3)

#I0bXv

Jestem dorosła. Mam 19 lat i gram w grę MovieStarPlanet: To tak na wstępie.

Jeśli nie wiecie co to za gra- ma się w niej postać, Można ją ubierać itp. Mieć przyjaciół, chatowac z nimi. Historia jest właśnie o pisaniu z innymi graczami. Koleżanka mojej kuzynki (12 lat) również gra w tą grę. Napisała miesiac do mnie ile mam lat. Zgodnie z prawdą odpisalam 19. Nazajutrz moje konto zostało zablokowane. Za co? Nie wiem, piszę do moderatorów.
Powód? Jest to gra dla dzieci. Poprostu ręce opadają.
Po kilku wiadomościach z prośbą o odblokowanie konta udało się. Owszem w opisie gry pisze ze to gra dla dzieci, ale bez przesady. Tak więc podejmując lepiej kłamać :')
rozpusta Odpowiedz

Może to taka ochrona przed pedofilami :p

Izga Odpowiedz

Mój brat mając 5 lat grał w moviestarplanet i codziennie dostawał powiadomienia i wiadomości w których pisało: zostaniesz moim chłopakiem?. Normalnie szok mój młodszy brat ma lepsze branie ode mnie

Odpowiedzi (2)
Zobacz więcej komentarzy (1)

#qXx76

Mój kot w nietypowy sposób mnie budzi. Otóż wskakuje mi na twarz, a następnie ją ugniata. Gdy już wstanę, to on kładzie się na moim łóżko. Jak widać przeszkadza mu to, że mam wakacje i jestem w domu.

#e90BF

W nocy nie mogę spać, bo boję się, że coś tam jest. Jestem już dorosłą kobietą, a panicznie boję się ciemności. Spać mogę tylko w dzień. Moich rodziców nadal to irytuje, bo powinnam się ogarnąć i zachowywać się jak normalny człowiek.
Evera Odpowiedz

Śpij z lampką ?

Zobacz więcej komentarzy (1)

#sk6TL

Zawsze kiedy przechodzę przez most/wiadukt, boje się, że on zaraz się rozleci. Mieszkam w miejscu gdzie przechodzenie przez te konstrukcie jest wymagający. Żyję w ciągłym strachu :(

#jFjFi

Kiedy miałam naście lat, pożyczyłam ówczesnej, jak mi się zdawało, przyjaciółce kasetę magnetofonową. Kaseta była z trudem zdobyta i zawierała utwory mojego najukochańszego zespołu. Po kilku tygodniach poprosiłam tę dziewczynę o zwrot mojej własności. Ona bezczelnie kłamała, że jej takiej kasety nie pożyczałam. Na moje uwagi, że nie mam sklerozy, zarzekała się, że takiej kasety na oczy nie widziała. Mimo że dobrze pamiętałam okoliczności pożyczki, nie byłam w stanie jej udowodnić, że mam rację; musiałabym jej zrobić rewizję. :-)

Jakiś czas później ona pożyczyła mi kasetę z jakąś składanką. Potem były wakacje, podczas których z uwagi na wyjazdy prawie się nie widywałyśmy, a po wakacjach poszłyśmy do różnych szkół średnich. Po kilku miesiącach koleżanka przyszła do mnie i poprosiła, żebym jej oddała kasetę. Już miałam po nią polecieć, ale przypomniałam sobie tamtą sytuację i postąpiłam dokładnie tak, jak ona wcześniej. Dziewczyna byla w szoku - jak to nie ma u mnie tej kasety...?! Zaczęła wymieniać, jakie utwory były na niej nagrane itd. Ale w końcu odeszła z kwitkiem. Było mi głupio przed samą sobą, bo zawsze staram się być uczciwa, jednak nie mogłam wtedy się powstrzymać.

Od tamtej pory minęło wiele lat, a mnie się od czasu do czasu przypomina ta sytuacja. Nie myślałam wtedy, że kiedyś będzie Internet i wysłuchanie ulubionych piosenek nie będzie żadnym problemem. :-) Wciąż jeszcze mam czasem wyrzuty sumienia...
JejAlterego Odpowiedz

Mnie za to koleżank i to po kilku latach od rzekomego zdazenia, oskarzyla wrecz ze mi pozyczyla komiks a ja jej nie oddalam.Problem w tym ze nigdy mi go nie pożyczyła czego jestem pewna , chociaz ona tak mi to wmawiala ze jej prawie uwierzylam. Niestety zadna dowodu na to jak bylo nie miala. ;-)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie