#ZK22I

Wzięłam relaksującą kąpiel z pianą i świecami na krawędziach wanny...

Od jednej z nich zajęły mi się włosy.
Nigdy więcej ognia w łazience.
Książka Anonimowe
JestemNumeremCztery Odpowiedz

Czyli jednak był stresik.

Panikartofel Odpowiedz

Tak to jest kiedy zapomnisz zapłacić rachunku za prąd i musisz kąpać się w świetle świec :D

BlachazRdza Odpowiedz

Zbyt się wczułaś

Gerwazy95 Odpowiedz

Przynajmniej miałaś blisko wodę, żeby swój mini pożar ugasić.

psycholoszka Odpowiedz

Jak w urodziny chłopaka zapalałam świeczki na torcie to zapaliły mi się włosy, bo jestem pokraką życiową :( na szczęście nie wpadłam w panikę i szybko zgasiłam, skończyło się na pokruszonych końcówkach, ale smród spalonych włosów wietrzyłam cały wieczór

HankaSkakanka Odpowiedz

Też kiedyś wzięłam relaksującą kąpiel ze świeczkami... włożyłam niechcący do jednej stopę :)

ddmmyyyy Odpowiedz

głowę pod wodę i pożar opanowany ;)

Polecamanonimowe Odpowiedz

Dlatego nigdy tak nie zrobię

Misiaaaa

Sądze, że idzie to opanować, wystarczy tylko uważać i na pewno nie stawiać świeczek koło włosów.

Polecamanonimowe

W sumie i tak nawet nie mam łazienki

GrazynaZarkoOffical Odpowiedz

Od tych grzybów się ludziom w dupach przwraca!

wesolutkiDylizans Odpowiedz

Zawsze się tego cykałam. Albo że jakoś trącę łokciem, świeczka spadnie na ziemię, podpalę dywanik, narobię bałaganu... i weź tu człowieku się zrelaksuj :D

Dodaj anonimowe wyznanie